Nie ma chyba lepszego sposobu uświadomienia sobie konsekwencji pewnych zachowań niż doświadczenie ich na własnej skórze. Z takiego założenia wychodzi firma Samsung, która przy pomocy gogli VR chce uczyć młodych kierowców bezpiecznej jazdy.

Od jakieś czasu dużo się mówi o możliwościach, które wirtualna rzeczywistość może otworzyć przed różnego rodzaju szkołami nauki jazdy. Na razie jeszcze nie zanosi się na wprowadzenie obowiązkowego szkolenia na symulatorach wyposażonych w gogle VR, ale pojawiają się już pierwsze próby zastosowania technologii w części teoretycznej.

Austriacki oddział Samsunga przygotował aplikację Drive VR, która pomoże młodym kierowcom w uświadomieniu konsekwencji nierozważnej jazdy. Oprogramowanie współpracujące z mobilnymi goglami Samsung Gear VR zawiera kilka wirtualnych scenek przedstawiających różne sytuacje z perspektywy pierwszej osoby. Inicjatywy ma na celu uczulenie adeptów na sytuacje, w których uwaga kierowcy może być rozproszona, np. w trakcie pisania SMS-a.

Aplikacja powstała we współpracy ze stowarzyszeniem austriackich kierowców. Organizacja w 2015 roku przeprowadziła badanie, według którego 76% rozproszonych kierowców nie było w stanie zahamować w odpowiednim czasie, aby uniknąć przeszkód lub wypadku. Czy tego typu doświadczenie jest w stanie zmniejszyć ilość wypadków na drogach przekonamy się zapewne dopiero za jakiś czas. Program ruszy latem. Oczekuje się, że w ciągu roku z aplikacji Samsung Drive VR skorzysta około 15 tysięcy adeptów ośrodków nauki jazdy na terenie Austrii.

  • opal

    Przypomina mi się komentarz jednego z redaktorów pewnego portalu z grami odnośnie VR: a po co to, a na co komu, a do czego to potrzebne, a nie sprawdzi się….