Z badań przeprowadzonych przez zespół Facebook IQ wynika, że ludzie o osobowości introwertycznej bardziej komfortowo czują się podczas rozmowy w aplikacji „social VR” niż w świecie rzeczywistym. Czy aby na pewno słusznie wirtualna rzeczywistość określana jest jako technologia antyspołeczna?

Introwersja to w psychologii pojęcie oznaczające „cechę osobowości polegającą na tendencji do kierowania swojej percepcji i działań do wewnątrz – na własne myśli i emocje, z jednoczesnym zmniejszonym zainteresowaniem i aktywnością skierowanymi na świat zewnętrzny” (Wikipedia). W praktyce osoby posiadające tę cechę wykazują pozornie mniejsze zainteresowanie kontaktami z innymi ludźmi co często utożsamianie jest z nieśmiałością.

Ponieważ liczbę introwertyków w społeczeństwie określa się na 25% – 46%, badania zespołu Facebook IQ – jednostki pomagającej sprzedawcom lepiej poznać potrzeby swoich potencjalnych klientów – mogą mieć sporty wpływ na zrozumienie pewnych zjawisk społecznych. Firma zaprosiła do testu 60 osób, które wcześniej się nie znały. Połowa z nich przeprowadziła rozmowę w sposób tradycyjny, a druga połowa w wirtualnej rzeczywistości przy użyciu VR-owej aplikacji społecznościowej vTime.

vTime

Oprogramowanie posiada własny system animowanych awatarów reprezentujących wizualnie użytkowników aplikacji, a także kilka zróżnicowanych środowisk umożliwiających przeprowadzanie wirtualnych spotkań. Autorzy badania wybrali wnętrze pociągu chcąc zasymulować sytuację, w której możemy spotkać wielu nieznajomych. Wszyscy uczestnicy testu zostali zbadani za pomocą urządzenia śledzącego ruchy gałek ocznych, a także elektroencefalografu, czyli systemu używanego do badania aktywności fali mózgowych. W ten sposób uzyskano dane na temat stopnia zaangażowania w rozmowę.

Okazało się, że 93% osób, które dyskutowały w wirtualnej rzeczywistości, polubiło swojego rozmówcę. Na szczególną uwagę zasługuje opinia ludzi o osobowości introwertycznej, którzy podczas VR-owej pogawędki czuli się bardziej komfortowo niż w rzeczywistości. Aż 83% z nich ujawniło, iż chętnie nawiązałoby dalszą znajomość z rozmówcą, podczas gdy wśród ekstrawertyków wynik ten wyniósł 57%.

Wnioski wyciągnięte przez specjalistów prezentują się następująco. Wirtualna rzeczywistość sprawia, że ludzie stają się bardziej autentyczni i śmielsi. Jest im także łatwiej zaufać obcej osobie, jeżeli spotkanie odbywa się w środowisku VR, przez co chętniej dyskusja schodzi na tematy bardziej osobiste. Kilku uczestników eksperymentu zauważyło mniejszą skłonność do osądzania swojego rozmówcy po wyglądzie.

Uzyskane wyniki to woda na młyn dla giganta społecznościowego. Już pod koniec 2015 roku Facebook przeprowadził ankietę, według której aż 59% mieszkańców USA wyrażało wówczas zainteresowanie spotkaniami w wirtualnej rzeczywistości z przyjaciółmi bądź najbliższą rodziną, którzy na co dzień mieszkają z dala od nich.

Firma od jakiegoś czasu pracuje nad aplikacją społecznościową VR dla Oculusa. W październiku zeszłego roku Mark Zuckerberg poprowadził imponującą prezentację możliwości jakie otwierają się przed użytkownikami gogli wirtualnej rzeczywistości. W trakcie konferencji Oculus Connect 3 zainicjował on wirtualną rozmowę z dwoma innymi osobami wyposażonymi w Oculus Rift i kontrolery ruchowe Oculus Touch. Awatary rozmówców posiadały mimikę twarzy oraz ruchy ust, co znacząco upodobniło je do ludzkich postaci.

Zaprezentowano wówczas także system teleportacji. Uczestnicy rozmowy przenieśli się pod wodę, na Marsa, a następnie do biura Marka Zuckerberga, gdzie zagrali w karty oraz szachy, obejrzeli film na wielkim ekranie, a także stoczyli pojedynek na miecze. Jeden z nich powstał w trakcie prezentacji, w momencie gdy rozmówca po prostu go sobie narysował.

Nie zabrakło również wspólnie wykonanego ‚selfie’. Szef Facebooka przeniósł się do swojego domu i połączył się z żoną, której obraz rejestrowany był za pomocą smartfonowej kamerki i przesyłany z aplikacji Messenger. W ten sposób powstało niezwykłe zdjęcie, które chwilę później trafiło na Facebookową ścianę Zuckerberga.

Niestety nadal nie wiadomo kiedy nieznana jeszcze z nazwy aplikacja „Facebook VR” zawita na platformę Oculusa.