10 milionów sprzedanych gogli VR i 160 milionów instalacji oficjalnej aplikacji to wynik jaki osiągnęła mobilna platforma Google Cardboard od połowy 2014 roku.

Kilka dni temu firma Sony ujawniła, iż konsolowe gogle PlayStation VR sprzedały się w ciągu ostatnich czterech miesięcy w liczbie 915 tysięcy egzemplarzy. To jednak bardzo niewiele w porównaniu z wynikiem, którym pochwaliła się podczas Mobile World Congress w Barcelonie firma Google. Okazuje się, że od połowy 2014 roku rozesłano 10 milionów sztuk mobilnych, budżetowych gogli typu Cardboard.

Tak wielka różnica nie powinna jednak dziwić. Cardboardy są najtańszym sposobem na zapoznanie się z technologią Virtual Reality. Wystarczy kawałek kartonu, soczewki o ogniskowej 40mm, rzep, magnesy oraz gumka recepturka i smartfon wyposażony w żyroskop, który już praktycznie każdy z nas posiada. Oczywiście nie musimy kompletować tego samemu, wystarczy zapłacić około 20 złotych za jedną z najtańszych konstrukcji i już możemy cieszyć się namiastką wirtualnej rzeczywistości.

Okulary wirtualnej rzeczywistości od Google

Tuż po tym jak Google ujawniło schematy pozwalające na zbudowanie budżetowych gogli wiele nowych i obecnych już na rynku firm zaczęło opracowywać własne, często znacznie ulepszone konstrukcje takie jak np. polskie Dreamz VR. Jeden z tego typu headsetów trafił nawet do znanej sieci supermarketów (zobacz słynne gogle VR z Biedronki), inny mogli złożyć samodzielnie z pudełka po zestawie Happy Meal klienci restauracji McDonald’s.

Byli też i tacy, którym udało się skonstruować jadalne Cardboardy z… crackerów.

Częścią dystrybucji headsetów zajęło się samo Google, stąd też przytoczone wyżej wyniki sprzedaży. Jednak faktyczna liczba Cardboardów jest prawdopodobnie dużo wyższa, bowiem firma ujawniła, że od czasu premiery mobilnej platformy VR oficjalna aplikacji dla gogli została pobrana ze sklepu Google Play aż 160 milionów razy. Ponadto dowiedzieliśmy się, że 30 najpopularniejszych Cardboardowych aplikacji przekroczyło liczbę miliona pobrań. O takich wynikach mogą w tej chwili pomarzyć producenci aplikacji na gogle przewodowe.

Pomimo wielkiego sukcesu kartonowych gogli, których zapowiedź wiele osób uznało jako żart, Google zdaje sobie sprawę, że aby na dłużej zatrzymać ludzi w wirtualnej rzeczywistości trzeba podnieść poprzeczkę i ustanowić pewne standardy. Dlatego też pod koniec ubiegłego roku wystartowała nowa mobilna platforma – Google Daydream, która z czasem powinna zastąpić Cardboardy. Tym razem jednak model referencyjny nie został wykonany z kartonu a z… materiału. Ponadto w zestawie znajduje się bezprzewodowy kontroler ruchowy, w znacznym stopniu ułatwiający obsługę VR-owych aplikacji.

Platforma zadebiutowała w listopadzie, lecz jak na razie daleko jej do popularności Cardboardów. Przede wszystkim w sprzedaży dostępny jest ciągle jedynie egzemplarz referencyjny – Daydream View. Mało jest także aplikacji współpracujących z goglami, bowiem Google dopiero w styczniu otworzyło drzwi przed niezależnymi deweloperami gier i aplikacji na Daydream VR. Trzecim czynnikiem wpływającym na zainteresowanie jest wysoki koszt smartfona Daydream-ready. Obecnie najtańszym takim urządzeniem jest ZTE Axon 7, którego cena kształtuje się w tej chwili w okolicach 2 tysięcy złotych.