Giganci branży technologicznej tacy jak: Google, Microsoft, Facebook, Sony, Samsung czy Intel już od dłuższego czasu przejawiają spore zainteresowanie technologiami wirtualnej rzeczywistości. Jednak wśród nich na próżno szukać Apple – firmy określanej przez niektórych jako najbardziej innowacyjnej na świecie. Czy absencja producentów Iphone powinna nas dziwić?

Wygląda na to, że nie. Tim Cook – dyrektor generalny Apple Inc. – wierzy, że przyszłość należy do Augmented Reality. W rozmowie z Buzzfeed Apple CEO powiedział, że „nic nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem”. Tim zauważył, że wirtualna rzeczywistość „ma kilka ciekawych aplikacji”, ale nie sądzi, żeby w dłuższej perspektywie czasu osiągnęła taką skalę jak rzeczywistość rozszerzona. Jego firma chce technologii, która wzmocni komunikacji i nie będzie jej ograniczać.

Z ze zdaniem szefa Apple zapewne nie zgodzi się szef Facebooka, który kilkanaście dni temu przeprowadził imponującą prezentację aplikacji „Social VR” dla gogli Oculusa. To wszystko może być dostępne w zasadzie już w przyszłym roku, natomiast rozszerzona rzeczywistość raczej jeszcze przez dłuższy czas pozostanie na etapie deweloperskim. Wygląda więc na to, że Apple może zupełnie odpuścić technologię VR.

Firma posiada już oddział dedykowany pracom nad technologiami wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. W styczniu Apple zatrudniło Douga Bowmana, znanego naukowca Virginia Tech zajmującego się badaniem interakcji pomiędzy człowiekiem a komputerem za pomocą interfejsów 3D. Szeregi oddziału zasilił także Nick Thompson, który do niedawna pracował w Microsofcie przy projekcie holograficznych okularów HoloLens.

W lipcu tego roku Apple opatentowało wyświetlacz rozszerzonej rzeczywistości. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym miejscu.

apple-vr-patent3

Amerykański gigant w ciągu ostatnich lat dokonał przejęcia co najmniej pięciu firm związanych z technologiami VR/AR. Mowa m.in. o niemieckiej firmie Metaio skoncentrowanej na tworzeniu aplikacji umożliwiających cyfrowe meblowanie mieszkań, a także FaceShift – specjalistach od przekształcania twarzy w cyfrowe, kreskówkowe modele 3D w czasie rzeczywistym.

Podobny los spotkał FlyBy Media oraz PrimeSense – firmy zajmujące się rozpoznawaniem obrazów. Pierwsza z nich współpracowała dotychczas z Google w ramach prac nad technologią Project Tango umożliwiającą skanowanie otoczenia i tworzenie jego cyfrowego odpowiednika. Z kolei w 2013 roku Apple przejęło za 360 milionów dolarów izraelską firmę PrimeSense – lidera technologii do skanowania przestrzennego – która w przeszłości pracowała nad kamerą dla Kinecta (czujnik ruchu konsoli Xbox 360).

  • Danax

    Ma rację. Też wierzę, że AR przebije VR pod każdym względem. Zresztą na AR można odpalić VR. Na VR nie można odpalić AR.

    • Namezis

      Nie wydaje mi się, bo ciężko sobie wyobrazić, ze przebije jakość VR, może za kilkadziesiąt lat, ale obecnie VR będzie lepsze do gier i oglądania filmów.

      • Danax

        Z tymi kilkodziesięcioma latami to grubo przegiąłeś. Kilka lat temu wcale nie istniał rynek VR ani smartfonów. W kilka lat wszystko może się wywrócić do góry nogami.

        Być może nie wiesz na czym polega różnica?
        – Gogle AR można przyrównać do okularó narciarskich, które są przezroczyste ale można na nich wyświetlić dowolne obiekty 3D w taki sposób, że wydają się należeć do fizycznego świata.
        – Tak więc na goglach AR można wyświetlić wszelkie treści VR.
        – Niektóe modele gogli AR mają małą budowę nieco przypominającą zwykłe okulary i na kątach oka są odkryte. W takich przypadkach brakuje zaciemnienia by móc komfortowo oglądać treści pełnoekranowe jak na okularach VR.
        – AR ma jeszcze jedną wielką przewagę nad VR: nie odcina od świata rzeczywistego, tak więc jest dużo bardziej naturalne dla wzroku i mózgu niż gogle VR. W goglach AR można spędzić cały dzień. W goglach VR to mogłoby być na dłuższą metę szkodliwe dla zdrowia.

        • LOBO

          AR i VR będą się przenikały. Pod VR przecież można odtworzyć obraz rzeczywisty np. przy pomocy kamer. Oczywiście to dużo waży i tak dalej, ale to tylko kwestia czasu. AR jest świetnem, ale nie sprawdzi się w każdych warunkach – gdzieś był pokazywany filmik, gdzie wykorzystując AR można grać w pokoju w jakomś grę i strzelać do robotów. Roboty wchodzą z korytarza do pokoju, chowają się za kanapą, strzelają, wszystko fajnie. Problem polega na tym, że: kanapa nie zniszczy się nie ważne co by się działo, nie przesunie się pod wpływem wybuchu itd. Trochę to mało naturalne. W przyszłości w prosty i tani sposób będzie można sobie zeskanować dane pomieszczenie i przenieść do VR – a tam ta kanapa może się już przesunąć. Nie można powiedzieć, że AR jest be, a VR jest świetne, ani odwrotnie. Każda z tych technologii odpowiednio wykorzystana jest fantastyczna.

          • Danax

            Można w AR zniszczyć kanapę lub usunać zastępując dowolnym obrazem tak samo jak w VR. Ani w VR ani w AR nie można nic fizycznie przesunąć. AR to rozszerzenie VR o wymiar fizyczny. AR nie musi z tego korzystać i na okularach AR można odpalić aplikacje pełnoekranowe VR zastępujące cały obraz wirtualnym. Jedyna różnica to taka, że obecnie większość okularów AR nie zapewnia ciemni wymaganej do gier pełnoekranowych. Natomiast kamery w VR są nieporównywalnie gorsze niż natywne AR.