Wpadły w nasze ręce polskie gogle DreamzVR w najnowszej wersji 2.0. To bardzo ciekawy headset choćby z tego powodu, że zdążył już wytworzyć wokół siebie mikrospołeczność pomagającą w rozwoju i wyczekującą kolejnych wieści na temat udoskonaleń urządzenia. Producent udostępnił nam mobilny headset zarówno w wersji ze zwykłymi jak i fresnelowskimi soczewkami, dlatego też w naszej recenzji postaramy się również podpowiedzieć, które rozwiązanie spisuje się lepiej.

Po raz pierwszy z goglami DreamzVR zetknąłem się w Poznaniu podczas tegorocznego Pyrkonu. Mobilny headset prezentowany był wówczas w wersji 1.5 i jak na urządzenie typu Cardboard prezentował się bardzo solidnie. Szczególnie ujęła mnie szerokość pola widzenia, z którą nie spotkałem się dotychczas w podobnych rozwiązaniach. Od tego czasu Dreamzy uległy kolejnym udoskonaleniom i podczas niedawnych targów gier Poznań Game Arena oficjalnie trafiły do sprzedaży.

Otrzymaliśmy do testów dwa egzemplarze DreamzVR 2.0, które różnią się rodzajem soczewek. Jak wiadomo jest to bardzo ważny w przypadku Cardboardów element zestawu, w dużej mierze decydujący o końcowym efekcie wirtualnego zanurzenia. Dlatego też postaramy się porównać oba rozwiązania.

Do testowania gogli wykorzystałem 5,5-calowy smartfon Xiaomi Redmi Note 3.

Wykonanie

DreamzVR 2.0 wykonane zostały z plastiku, elementów drukowanych oraz gąbki, którą została wyłożona część stykająca się ze smartfonem (zarówno z obudową, jak i ekranem), przez co nie musimy obawiać się o ewentualne porysowanie urządzenia. Wsuwanie telefonu do obudowy gogli nie należy do czynności wykonywanych błyskawicznie, ale ma to związek z solidnym zabezpieczeniem przed ewentualnym wysunięciem się ekranu. Zamiast standardowej otwieranej klapki lub szufladki znajdziemy uchwyt podtrzymujący smartfona.

DreamzVR 2.0

Z uwagi na plastik gogle minimalnie trzeszczą, ale na szczęście tylko w momencie wkładania i wyjmowania smartfona oraz zakładania headsetu na głowę. Ponadto w obudowie wycięte zostały niewielkie otwory przelotowe zapobiegające parowaniu soczewek, a także zamontowano przesuwny kliker, czyli przycisk dotykający ekran telefonu.

Wygoda

Także i wewnętrzna część obudowy gogli wyłożona została przyjemną w dotyku gąbką, która w momencie styku z twarzą opiera się na czole, policzkach i nosie. Przy odpowiedniej regulacji pasków podtrzymujących gogle na głowie nie powinniśmy czuć większego nacisku na skórę, nawet podczas dłuższych sesji z VR-em. Jednak z uwagi na różne rysy twarzy, może być to kwestia indywidualna. Jeżeli chodzi o wagę urządzenia, tu także zależy wiele od czynników od DreamzVR niezależnych, czyli wagi samego telefonu.

Generalnie nie jest źle, nawet przy dłuższym korzystaniu.

Regulacja

Na górnej części obudowy umiejscowiono dwa suwaki, którymi dopasujemy soczewki do rozstawu naszych oczu. Trzymają one swoją pozycję bardzo solidnie, dlatego też po jednorazowej konfiguracji nie ma potrzeby późniejszej korekcji ustawienia. Podobnie sprawa wygląda z paskiem, który posiada duży zakres regulacji, dzięki czemu bez problemu z urządzenia skorzystają zarówno dorośli jak i młodsi entuzjaści VR-u.

Soczewki – Fresnele czy zwykłe?

I tu dochodzimy do bardzo ważnej kwestii. Producent sprzedaje gogle w dwóch wersjach w zależności od rodzaju soczewek. Wersja standardowa wyceniana jest obecnie na 249 złotych, natomiast ta z soczewkami Fresnela kosztuje 50 złotych więcej.

Field of View (FOV), czyli tak zwany zasięg pola widzenia jest w obu przypadkach zbliżony do tego, który możemy spotkać w konsumenckiej wersji gogli Oculus Rift. O ile dla Oculusa jest to raczej wadą, niż zaletą, o tyle w goglach typu Cardboard taki wynik jest godny pozazdroszczenia.

Lepsze wrażenie zrobiły na mnie Fresnele, które w porównaniu do standardowych cechuje nieznacznie większy zasięg pola widzenia. Obraz wydaje się szerszy i bardziej oddalony przez co ewentualne niedoskonałości ekranu nie są tak bardzo widoczne jak w przypadku soczewek tradycyjnych. Podobnie sprawa wygląda w przypadku efektu „screen-door”, czyli widoczności poszczególnych pikseli. Droższe rozwiązanie lepiej wypada także w odwzorowaniu obrazu na krawędziach.

DreamzVR

Aczkolwiek szerszy kąt widzenia ma także swoje wady, które mogą objawić się szczególnie jeżeli posiadamy smartfona z niewielkim ekranem. Większy FOV sprawia, że w niektórych przypadkach będziemy widzieć krawędź wyświetlacza, co nieco psuje ostateczny efekt, ale w żadnym wypadku nie przekreśla użyteczności urządzenia. Duże znaczenie w tej kwestii może mieć także indywidualny rozstaw oczu, dlatego też ciężko jednoznacznie określić jak dużym to może być problemem. Producent zaleca ekrany o przekątnej 5″ – 6.5″ i nie ma się co oszukiwać, im większy, tym ten efekt ten będzie mniej widoczny. W przypadku telefonu 5,5-calowego niewiele brakuje do ideału.

Aby rozwiać wątpliwości zapytałem Piotra Krukowskiego (DreamzVR CEO), które soczewki osobiście by polecił oraz jaką opinię na ich temat mają dotychczasowi nabywcy mobilnych gogli.

„We wskazaniu jednoznacznego lidera mamy niemałe wyzwanie. Ostatnie informacje zwrotne od klientów pokazują nam jednak, że to soczewki Fresnela wysuwają się na prowadzenie. Jakie są różnice i przewagi? W kwestii FOV soczewki Fresnela są bezkonkurencyjne. Pole widzenia jest porównywalne do gogli HTC czy Oculusa. Nie ma mowy o efekcie lornetki. Ponadto, ten wariant wykazuje bardzo dobrą jakość obrazu na całym polu widzenia. Zniekształcenia przy krawędziach są ledwie zauważalne, czego nie oferuje nawet HTC Vive. Udało nam się także zminimalizować pozostałe skutki uboczne takie jak halo effect i screen door effect, przy czym to pierwsze bywa zmorą gogli stacjonarnych. To brzmi świetnie prawda? I rzeczywiście takie jest. Nie ma jednak róży bez kolców. Względem soczewek standardowych, soczewki Fresnela oferują mniej nasycone kolory oraz wymagają więcej uwagi podczas czyszczenia. Powodem tego pierwszego jest fakt, że Fresnele przepuszczają nieco mniej światła. Z drugiej jednak strony, ta cecha powoduje, że oczy się nie męczą i w goglach można spędzić więcej czasu. Ostatecznie, wszystko jest kwestią gustu i okoliczności. Z moich obserwacji wynika, że Fresnele są lepsze dla graczy, entuzjastów i pasjonatów technologii VR. Natomiast soczewki standardowe będą w pełni wystarczające dla niedzielnych odkrywców technologii. Różnice, o których piszę, nie dla każdego będą tak istotne, szczególnie biorąc pod uwagę różnice cen pomiędzy wariantami. Ja, jako Piotr Krukowski używam soczewek Fresnela. Pole widzenia (FOV) odgrywa w moim odczuciu kluczową rolę, zwłaszcza w grach oraz filmach 360.”

Okulary korekcyjne

Co może być dla wielu osób bardzo istotne, gogle DreamzVR zostały zaprojektowane w taki sposób, aby z powodzeniem można było używać ich w okularach korekcyjnych. Sprawdziliśmy dwa rodzaje oprawek i przeszły one testy pozytywnie, choć gdyby były nieco szersze mógłby już pojawić się problem. Na wszelki wypadek polecamy jednak zakup wersji dostosowanej do okularów, która także dostępna jest w ofercie producenta.

Używając Dreamzów z okularami nie powinniśmy obawiać się porysowania szkieł. Projektanci urządzenia zadbali o gąbkę zlokalizowaną tuż nad nosem, która skutecznie zabezpiecza przez ocieraniem się okularów o soczewki.

Oprogramowanie – Trinus VR

Wraz z goglami każdy nabywca DreamzVR 2.0 otrzymuje kod do Trinus VR, oprogramowania pozwalającego strumieniować obraz z PC-ta wprost na ekran smartfona. Dzięki takiemu zabiegowi po odpowiedniej konfiguracji jesteśmy w stanie zagrać w takie tytuły jak CS:GO, Call of Duty czy Battlefield na mobilnych goglach VR. Mi udało się uruchomić m.in. Wiedźmina 3.

Transmisja danych odbywa się w dwojaki sposób – za pomocą kabla USB lub Wi-Fi. Najszybszym standardem przesyłu jest USB 3.0, jednak na razie tylko nieliczne smartfony z niego korzystają, głównie nowe Samsungi. Jeżeli nie posiadamy takiego złącza producenci zalecają Wi-Fi 5Ghz (znany także jako 802.11ac). Posiada go większość telefonów z średniej i górnej półki z lat 2014 i późniejszych. Musimy jednak pamiętać, że oprócz telefonu także i router musi obsługiwać ten standard, abyśmy mogli uzyskać płynny bezprzewodowy przesył danych.

Jeżeli wszystko zawiedzie producenci zalecają jeszcze połączenie USB 2.0. Niestety zwykły standard Wi-Fi 2.4Ghz nie spełni podstawowych norm jakościowych. Ostateczny efekt w dużej mierze zależy od ustawień w Trinus VR, które mogą okazać się nieco skomplikowane dla przeciętnego gracza. Na szczęście otrzymamy szczegółową instrukcję, a w razie problemów producenci Dreamzów oferują pomoc.

Podsumowanie

Porównywalny z Oculusem zasięg pola widzenia, dobrze przemyślany pasek podtrzymujący gogle na głowie, solidność wykonania, kontroler bluetooth, bardzo szczegółowa instrukcja czy oprogramowanie do gier PC to tylko część szeregu zalet oferowanych przez drugą wersję Dreamzów. Urządzenie posiada swoje wady, ale w nie psują one bardzo dobrej ogólnej oceny headsetu.

Gogle DreamzVR 2.0 bez wątpienia są jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym obecnie dostępnym na rynku rozwiązaniem typu Cardboard. Widać, że producenci włożyli dużo pracy w to, aby doświadczenie było jak najwyższej jakości. Ich cena nie należy do najniższych, ale jeżeli posiadamy już smartfona o mocnych parametrach, z dużą przekątnią i rozdzielczością ekranu, taki zakup może mieć jak najbardziej sens. Ave Dreamz!


DreamzVR 2.0 można zamówić na oficjalnej stronie gogli. Oczywiście przed ewentualnym zakupem sprawdźcie czy smartfon (Android/iOS) posiada wbudowany żyroskop oraz wyświetlacz w rozdzielczości minimum HD (1280×720). Producent zaleca jednak FullHD (1920×1080) lub wyższą.

  • Kretek

    A jak zamówić wersję z Fresnelem?

    • Remigiusz Laskowski

      użyj kodu „fresnel” jako kodu zniżkowego albo napisz do supportu 😉

  • gość

    Za 249 zł można już kupić Vrizzmo Rebel z soczewkami Fresnela , to chyba lepsza opcja.

    • Avrl

      Dreamzy wypadają lepiej, testowałem oba produkty

  • Ra-v

    A jak jest z regulacją ostrości, czyli odległości soczewek od oka (lub od smartfona)? Przy innych goglach piszecie, że regulacja ta może sprawiać kłopoty, a więc wniosek z tego, że jest ona do czegoś potrzebna, a tymczasem tutaj nie ma jej wcale. Czy to dobrze?

    • Dreamzy są na tyle dobrze wyprofilowane, że osobiście nie zauważyłem potrzeby dodatkowej regulacji odległości.

  • okularnik

    Proszę o informację, jaka szerokość okularów mieści się w tych goglach, a przy jakiej należy już myśleć o wersji dostosowanej do okularów?