Twórcy aplikacji wirtualnej rzeczywistości Envelop VR zakończyli prace nad rozwojem projektu.

W ubiegłym roku informowaliśmy o pracach nad aplikacją Envelop VR, dzięki której nie musielibyśmy rozstawać się z wirtualną rzeczywistością nawet podczas rutynowych zajęć wykonywanych na komputerze. Celem jej twórców było umożliwienie użytkownikom gogli VR organizowania środowiska pracy według własnych upodobań, tak jakbyśmy dysponowali praktycznie nieograniczoną ilością monitorów. Niestety aplikacja nie będzie dalej rozwijana.

Wyobraźmy sobie przez chwilę, że zamiast jednego monitora znajdującego się na naszym biurku stoi pięć, a na każdym wyświetlane jest coś innego. Np. na jednym uruchomiona została przeglądarka internetowa, na drugim edytor tekstowy bądź arkusz kalkulacyjny, na trzecim ulubiony portal społecznościowy, na kolejnym leci sobie w tle mecz piłki nożnej albo ulubiony serial, a na jeszcze innym sprawdzacie sobie co tam nowego pojawiło się na vrHunters. Taka sytuacja oczywiście możliwa jest w realnym świecie, ale potrzebować będziemy zaawansowanego sprzętu, aby połączyć pięć monitorów i wyjątkowo dużego biurka.

Jak się okazuje na tego typu aplikację jest jeszcze zbyt wcześnie. Bob Berry – szef startupu Envelop VR – powiedział serwisowi GeekWire, że jego firma wystartowała z niewłaściwym produktem w niewłaściwym czasie. Chodzi mniej więcej o najbliższe dwa, trzy lata, ponieważ w tym momencie rynek VR nie jest na tyle rozwinięty, aby taki produkt mógł się przyjąć i wygenerować zyski. Berry uważa, że startup przetrwałby ten okres, ale nie jest to bardzo atrakcyjna perspektywa. Obecnie prowadzone są rozmowy z potencjalnymi nabywcami tej technologii.

Szef Envelop VR nie rezygnuje z wirtualnej rzeczywistości i ciągle wierzy w tę technologię. Prowadzone przez niego studio Uber Entertainment zajmujące się produkcją gier będzie nadal aktywnie uczestniczyć w rozwoju Virtual Reality. Ich pierwsza VR-owa produkcja – Wayward Sky – zadebiutowała pod koniec ubiegłego roku ze wsparciem dla gogli PlayStation VR.

  • Bahus

    Ma chłop rację. VR musi dorobić się najpierw swoich tytułów gamingowych i stanieć żeby przyciągnąć masy. Co na przestrzeni 3 lat powinno się stać.

    • Pawel

      Za tydzien wychodzi Resident 7 VR. Mysle, ze to bedzie tytul, ktory podniesie sprzedaz VR.

  • LOBO

    To jest raczej kwestia wygody a nie braku popularności VR. Mam Oculus Rifta i mimo, że jest on lżejszy od Vive to nie wyobrażam sobie pracować kilka godzin w goglach zamiast np. przy laptopie. To tak jakby korzystać z touchpada zamiast z myszki – niby można ale średnio wygodne. Dopóki VR nie zostanie zminiaturyzowany do tradycyjnych okularów to uważam, że nie ma szans na tego typu pracę.

  • CcarderR

    Załamka, to chyba była jedyna aplikacja która na prawdę motywowała mnie do zbierania kasy na VR. Zwykły Virtual Desktop nie daje tyle miejsca co Envelop, wygląda na to, że nie mam już w ogóle powodu inwestować w VR. :/

    • LOBO

      Poważnie chcesz pracować w VR zamiast na komputerze? Masochista 🙂 VR jest spoko, ale póki co do normalnej pracy się nie nadaje. Rozrywka to zupełnie coś innego – jak jesteś w grze i skupiasz się na strzelaniu do potworów które mają ponad 2 metry wielkości i podchodzą do ciebie to nie myślisz o tym, że masz założone pół kilo na głowie, szybko o tym zapominasz. Virtual Desktop fajna aplikacja ale prawie w ogóle nie używam. Przed tym jak kupiłem Oculusa myślałem tego typu aplikacje pozwolą mi np. oglądać filmy i poczuć się jak w kinie – wrażenie potęznego ekranu itd. Faktycznie wrażenie potężnego ekranu jest, ale są też pewne niedogodności typu „godrays” czyli promienie świetlne, zwłaszcza na filmach z napisami, jakość filmu FullHD przypomina bardziej 720p a nie 1080p. Praca z pulpitem komputera wygląda podobnie, poza tym ciężko operuje się myszką i klawiaturą gdy masz założone gogle. A wirtualnej klawiatury nie ma bo ponoć kontrolery ruchowe póki co nie są w stanie dokładnie odzworować ruchów każdego palca z osobna, żeby było można szybko pisać na VRklawiaturze. Co do Envelop VR to testowałem ten program wersji beta i działał bardzo koślawo. Jeśli chciałeś tylko po to zainwestować w VR to nie polecam.

      • CcarderR

        Gry to raczej wisienka na torcie, jestem trochę nimi zainteresowany ale główną potrzebą dla mnie jest jak najbardziej powiększyć strefę roboczą by mieć oko na wszystko jednocześnie. Wiem, że do takiego zastosowania trzeba okularki co najmniej 4K by móc chociażby oglądać wszystko w 1080p, więc wziąłem to pod uwagę. Niedogodności typu „goodrays” można zniwelować wybierając headset z porządnymi soczewkami z tego co się orientuję.

        • LOBO

          Podłączałeś kiedyś komputer np. po hdmi do telewizora i pracowałeś na aplikacji np. typu Excel pod telewizorem zamiast monitorem? Jeśli tak to wiesz o co mi chodzi, podobnie jest z pulpitem pod VR. Generalnie można, ale jest to męczące. Virtual Desktop zyskał sobie największą popularność głównie poprzez wygodne odtwarzanie filmów XXX w 180 i 360 stopniach 🙂 Co do soczewek to zarówno Oculus Rift jak i HTC Vive korzystają z soczewek fresnela, więc efekt typu godrays jest zbliżony.

          • CcarderR

            Jestem bardzo specyficznym typem człowieka, któremu daleko do normalności. I tak, mam 32” telewizor jako główny monitor do PC już od kilku lat… i chciałbym większy. xD Takie rzeczy mnie nie męczą, a jak już to bardzo rzadko. Co do okularków, to Vive I Rift odpadają na starcie bo nie mają 4K. 😀