Wielu ludzi chce dbać o formę, jednak jednostajne treningi na siłowni, czy codzienny jogging po tych samych ulicach w okolicy zamieszkania bywa nudny i czasem ciężko do niego się zmusić po długim dniu w pracy. Chciałoby się wtedy zrobić coś bardziej ekscytującego, niż machanie sztangą czy przysiady. Być może pojawiło się jakieś rozwiązanie…

Jakiś czas temu Tim Donahey – trener personalny – umieścił w sieci zdjęcia „sprzed” i „po” swojego 50-dniowego ‚VR-challenge’. Wyzwanie polegało na graniu w gry na HTC Vive przez godzinę dziennie przez 50 kolejnych dni. Spędzanie czasu w ten właśnie sposób miało mu pomóc powrócić do formy po dłuższej przerwie w treningach.

Tim wybierał gry, które „wymuszały” na nim wykonywanie w wirtualnej rzeczywistości skłonów, wychyleń, wymachów ramionami – czyli ruchów, jakie znajdują się w każdym podstawowym zestawie ćwiczeń. Aby polepszyć rezultaty w trakcie swojego wirtualnego treningu nosił specjalną kamizelkę z dodatkowym obciążeniem.

Rezultat? Utrata prawie 7 kilo w półtora miesiąca. Wynik całkiem ciekawy jak na trening, który był bardziej rozrywką, niż nudnym powtarzaniem ćwiczeń. Kalorie znikają podczas wirtualnych pojedynków rycerskich, starć w bokserskim ringu, siekania samurajskim mieczem w spadające owoce, czy strzelaniu z łuku.

Może byłoby to dobre rozwiązanie dla tych mniej pewnych siebie, którzy unikają siłowni, wolą domowe zacisze, albo chcieliby zacząć ćwiczyć tylko jakoś motywacji brak. Trening wirtualny – spalone kalorie całkiem realne.

Tim, bardzo zadowolony z rezultatów oraz zainteresowania jakie jego wyczyn wzbudził w sieci, postanowił rozwijać swój pomysł i zachęcać do wykorzystywania potencjału wirtualnych gogli do podnoszenia sprawności fizycznej. Wraz ze wspólnikiem otworzył ATG Studio, które skupi się na tworzeniu doświadczeń wspomagających ćwiczenie w wirtualnej rzeczywistości. Na razie jednak nie zdradza planów pierwszych projektów.

W przyszłości gracze wirtualnej rzeczywistości mogą się podzielić na dwie grupy: graczy tradycyjnych, którzy będą używać gogli razem z padem i siedząc wygodnie w swoich fotelach podbijać wirtualny świat, oraz graczy fitness – którzy będą wykorzystywali wirtualną rzeczywistość by zwiększyć atrakcyjność swoich treningów.

Już teraz powstają pierwsze rowery treningowe takie jak VirZoom VR Bike oraz odpowiednie aplikacje współpracujące z urządzeniem.

W takiej sytuacji tradycyjne rozpiski planów odchudzania za kilka lat mogą prezentować się następująco:

  • 20 minut joggingu – ucieczka przed policją ulicami Los Santos;
  • 15-minutowe cardio: wyścig kolarski w grze Tour de France VR;
  • wymachy ramionami – pojedynek na miecze w Wiedźminie VR;
  • wspinaczka po ściance – zdobycie dwóch wież obserwacyjnych asasynem;
  • przysiady – chowanie się za osłonami w Gears of Wars VR.

Hmmm… Zapowiada się całkiem ciekawie.

Tim, żeby urozmaicić sobie rozgrywkę wybierał różne gry m.in. Sword Master VR, Fruit Ninja VR, Audioshield, The Lab (Longbow) oraz Holopoint. W ciągu godziny potrafił spalić ponad 800 kalorii.

VR Fitness 50 Day Transformation