W ubiegłym tygodniu pojawiły się głosy sugerujące, iż Google pracowało nad wysokiej klasy headsetem VR mającym rywalizować z Oculusem, ale porzuciło projekt na rzecz platformy Daydream. Według najnowszych doniesień amerykańska firma postanowiła pójść krok dalej i obecnie pracuje nad urządzeniem, które zaciera granicę pomiędzy rzeczywistością wirtualną a rozszerzoną.

Według wcześniejszych, niepotwierdzonych doniesień w Google nad projektem wysokiej klasy headsetu VR z dedykowanym systemem operacyjnym pracowała około 50-osobowa grupa ludzi skupiona wokół badawczo-rozwojowego laboratorium Google X. Powodem porzucenia pomysłu miałaby być mobilna platforma wirtualnej rzeczywistości Daydream, która ma jeszcze w tym roku zadebiutować na rynku konsumenckim, jednak jak twierdzą anonimowe źródła serwisu Engadget nie do końca jest to prawdą.

Okazuje się, że gogle Daydream nie są planem długoterminowym lecz jedynie kolejnym krokiem w kierunku rozwoju technologii wirtualnej/rozszerzonej rzeczywistości. Większe nadzieje pokładane są w urządzeniu mieszanej rzeczywistości (MR – Mixed Reality) zacierającym granicę pomiędzy VR i AR, czyli opierającym się na podobnych założeniach co powstające od jakiegoś czasu okulary Magic Leap (notabene współfinansowane przez Google) oraz Microsoft HoloLens.

Dowiadujemy się również, że projektowany headset Google nie będzie wymagał podłączenia do komputera lub telefonu w celu zasilenia go. Choć firma nie ustaliła jeszcze terminu premiery urządzenia, ma być ono ważną częścią przyszłych planów internetowego giganta z Mountain View. Ważniejszą niż Daydream, który ma być tylko „odskocznią” dla bardziej ambitnego sprzętu.

Przedstawiciele Google konsekwentnie odmawiają komentarza w tej sprawie.

  • Danax

    I słusznie. Microsoft i (najpewniej) Apple wiedzą bardzo dobrze, że AR to nowy wielki rynek. VR jest jego częścią ale mniej perspektywiczną niż AR.