Wydaje się, że kosmiczny survival Adr1ft wydany w marcu wraz z premierą gogli Oculus Rift, nie sprostał oczekiwaniom graczy. Jeżeli macie na ten temat podobne zdanie, być może warto zainteresować się poruszającą podobny temat produkcją polskiego Anshar Studios o nazwie Detached.

Gra wirtualnej rzeczywistości katowickiego studia Anshar niedawno zadebiutowała na Steamie w wersji z wczesnym dostępem oraz wsparciem dla gogli Oculus Rift. Udało mi się spędzić z Detached ponad dwie godziny, w związku z czym postaram się Wam przybliżyć nieco szczegółów na temat rozgrywki.

Detached

Tytuł jak dotychczas zbiera na Steamie mieszane opinie, jednak prawdopodobnie jest to wynikiem problemów, które może sprawiać graczom z wrażliwym żołądkiem. Pomimo iż należę do osób, które w trakcie VR-owych sesji bardzo rzadko odczuwają niedogodności, podczas kilku pierwszych minut rozgrywki poczułem lekki dyskomfort związany z obracającym się światem.

Nie wiem czy tak naprawdę powinniśmy traktować to jako wadę. Podejrzewam, że w rzeczywistości mój organizm zareagowałby podobnie. Tak czy inaczej autorzy od początku ostrzegają, że gra jest doświadczeniem „intensywnym” i nie jest przeznaczona dla wrażliwych graczy.

Sterowanie w grze odbywa się przy użyciu gamepada i przynajmniej na początku nie należy do najłatwiejszych. Jednak kto powiedział, że poruszanie się w stanie nieważkości jest czynnością prostą do opanowania? Niestety, bądź stety musimy się tego nauczyć jeżeli planujemy poczynić postępy w trybie fabularnym.

Singleplayer podzielony został na dwie części i skupia się na rywalizacji pomiędzy dwoma korporacjami. Naszym zadaniem jest wykonywanie kolejnych misji polegających na przeszukiwaniu opuszczonej stacji kosmicznej i jej najbliższej okolicy oraz rozwiązywaniu różnego rodzaju zagadek. W trakcie rozgrywki musimy zadbać o regularne pozyskiwanie tlenu i paliwa. Autorzy Detached tak jak wcześniej zapowiadali postawili na eksplorację, rywalizację oraz przetrwanie, całkowicie rezygnując z przemocy.

Gra posiada także tryb multiplayer, w którym mierzymy się z innym graczem w rozgrywce przypominającej zasady „capture flag”, z tą różnicą, że zamiast uprzedzić przeciwnika w zdobyciu fagi, naszym zadaniem jest przejęcie paczki. Niestety w związku z tym, że grałem w godzinach, w których przykładni astronauci już dawno śpią, nie udało mi się spotkać innego gracza.

Grafika w Detached prezentuje się na bardzo przyzwoitym poziomie, a największe wrażenie robią oczywiście otwarte przestrzenie. Twórcom gry udało się osiągnąć zadowalający poziom immersji. Podejrzewam, że w przypadku gogli HTC Vive, które posiadają większy zasięg pola widzenia (FOV), może być pod tym względem jeszcze lepiej. Nie dostrzegłem spadków płynności i innych czynników przeszkadzających w odbiorze obrazu.

Gry nie polecam osobom wrażliwym na chorobę lokomocyjną oraz miłośnikom strzelanek, za to fani kosmicznych eksploracji powinni przynajmniej zainteresować się tym tytułem.


Detached w wersji „early access” sprzedawany jest na platformie Steam w cenie 19,99€. Oprócz Oculus Rift gra otrzymała również wsparcie dla gogli HTC Vive. Wydanie pełnej wersji gry planowane jest na pierwszy kwartał przyszłego roku. Wtedy dostęp do gry powinni otrzymać także użytkownicy tradycyjnych monitorów 2D.

  • itakumre

    „HTC Vive, które posiadają większy zasięg pola widzenia (FOV), może być pod tym względem jeszcze lepiej”
    Nie, nie może być lepiej, bo różnica w FOV jest zbyt mała, żeby to miało jakiekolwiek większe znaczenie, nie mówiąc już o innych parametrach widzianego obrazu, w których Vive wypada jednak troszkę gorzej…

    • Na papierze Rift i Vive mają takie samo FOV, jednak w praktyce da się zauważyć przewagę HTC. Mi osobiście nieco przeszkadza efekt lornetki w Oculusie. Nie jest to jakaś straszna wada, ale w moim przypadku nieznacznie pomniejsza stopień imersji. Możliwe, że nieco większa widoczność SDE w HTC Vive zniwelowałaby efekt większego zasięgu pola widzenia.