Twórcy gogli wirtualnej rzeczywistości HTC Vive uruchomili program akceleracyjny „Vive X” skierowany do niezależnych studiów deweloperskich, na który przeznaczyli 100 milionów dolarów. Jest to kwota 10 razy większa, niż ta, którą w ubiegłym roku na podobną inicjatywę przekazała firma Oculus VR.

W tym roku po raz pierwszy śmiało możemy powiedzieć, że jakość współczesnych gogli wirtualnej rzeczywistości nie jest już przeszkodą w adaptacji technologii na rynku konsumenckim. Pozostały dwa problemy. Z wysoką ceną wysokiej klasy headsetów VR nie możemy w tej chwili nic zrobić oprócz czekania na obniżenie kosztów produkcji urządzeń. Drugi to brak wszechstronnego „kontentu”, który zachęciłby osoby nie interesujące się na co dzień nowymi technologiami do przesiadki na nową platformę.

Ciągle czekamy na tzw. „killer app”, czyli aplikację VR, która skłoni miliony osób do zakupu headsetu. Być może jedna z nich będzie gra na gogle HTC Vive, bowiem ich tajwański producent przeznaczył właśnie 100 milionów dolarów, na wsparcie niezależnych producentów gier Virtual Reality. W ramach programu akceleracyjnego Vive X twórcy gier VR będą mogli liczyć na bezpośrednią pomoc w prowadzeniu firmy. HTC zobowiązuje się pokryć koszty administracyjne, księgowe oraz pozostałe wydatki związane z prowadzeniem działalności studia deweloperskiego. Firma udzieli również merytorycznych porad dotyczących projektowania oprogramowania na gogle na HTC Vive (SteamVR) oraz dostępu do zaawansowanych technologii VR.

Aby dołączyć do programu Vive X należy złożyć stosowaną aplikację do jednego z trzech biur ulokowanych w San Francisco, Pekinie oraz w Tajpej.