System „motion capture” firmy IKinema wykorzystujący technologię SteamVR może przyczynić się do obniżenia kosztów produkcji gier i różnego rodzaju komputerowych animacji.

Specjalizująca się w technologii motion capture brytyjska firma IKinema wpadła niedawno na pomysł opracowania niedrogiego systemu śledzącego całe ciało użytkownika gogli VR, bazującego na trackingu SteamVR Lighthouse. Rozwiązanie zwane Project Orion opiera się na sześciu widocznych dla „latarni” punktach odniesienia. Oprócz gogli HTC Vive, które stanowią jeden z nich i dwóch kontrolerów ruchowych trzymanych w dłoniach, deweloperzy postanowili dołączyć kolejne trzy – po jednym na każdej stopie i jeden na plecach.

Dotychczas firma wykorzystywała do tego celu dodatkowe kontrolery ruchowe jednak, niedawno w sprzedaży pojawił się opracowywany przez HTC gadżet o nazwie Vive Tracker, który został stworzony m.in. z myślą o tego typu rozwiązaniach. Ważące 90 gramów bezprzewodowe urządzenie znacznie łatwiej zaczepimy w dowolnym miejscu naszego ciała, uzyskując kolejne punkty odniesienia.

Wszystko to w połączeniu z autorskim oprogramowaniem IKinema daje bardzo realistyczne rezultaty. Jak zaznaczono na nowym filmie demonstrującym możliwości Orion, firmie udało się osiągnąć poniższy efekt bez jakiegokolwiek procesu postprodukcji.

Oprogramowanie IKinema Orion zostanie wypuszczone do sprzedaży jeszcze w tym kwartale w cenie 500 dolarów za roczną jednostanowiskową licencję. Nawet doliczając do tego koszt zakupu zestawu HTC Vive i trzech Vive Trackerów jest to bardzo niska kwota w porównaniu do tradycyjnych systemów „motion capture”, a dodatkowo nie wymaga, ani zbyt wiele miejsca, ani specjalnych kombinezonów śledzących ruchy człowieka. W związku z tym rozwiązanie może przyczynić się do obniżki kosztów produkcji gier czy też różnego rodzaju komputerowych animacji.

Zainteresowanych zakupem licencji odsyłamy tutaj.