Któż by pomyślał, że produkcja nazywająca się ‚Symulator Pracy’ może okazać się najpopularniejszą grą VR w ciągu całego roku? Twórcy Job Simulator pochwalili się zarobkami, które udało im się uzyskać na przestrzeni ostatnich 9 miesięcy.

Studio Owlchemy Labs ujawniło dane sprzedażowe na temat VR-owej produkcji Job Simulator, która zadebiutowała w kwietniu ubiegłego roku ze wsparciem gogli HTC Vive. Według jej producentów tytuł zarobił od tego czasu ponad 3 miliony dolarów. Dane obejmują także wydaną w październiku wersję na gogle PlayStation VR oraz sprzedaż na Oculus Rift, który otrzymał wsparcie w grudniu w związku z premierą kontrolerów ruchowych Oculus Touch.

Twórcy „Symulatora pracy” wyliczyli także, że filmiki przedstawiające rozgrywkę w Job Simulator uzyskały 250 milionów odsłon w serwisie YouTube, co czyni grę na dzień dzisiejszy „najpopularniejszym tytułem VR”. To właśnie popularność materiałów udostępnianych przez YouTuberów stoi za „ogromną częścią sukcesu Job Simulator”.

Produkcja okazała się także bestsellerem PlayStation VR w Ameryce Północnej w ciągu dwóch pierwszych miesięcy od premiery konsolowych gogli Sony. Z kolei według serwisu Steam Spy symulator posiada w swojej bibliotece ponad 100 tysięcy użytkowników platformy Steam. Gra obecnie sprzedawana jest w cenie 27,99€.

Rozgrywka w Job Simulator osadzona została w 2050 roku i przedstawia świat, w którym roboty są powszechnie dostępne i służą ludziom przy wielu codziennych obowiązkach takich jak sprzątanie czy gotowanie. Tytuł jest w rzeczywistości humorystycznym sandboxem, a nie faktycznym symulatorem pracy wymagającym od użytkownika gogli koncentracji przy wykonywaniu rutynowych zadań.

Możemy wziąć udział w czterech scenariuszach: pracownika biurowego, mechanika samochodowego, szefa kuchni oraz sprzedawcy sklepu szybkiej obsługi.

Twórcy Job Simulator od jakiegoś czasu pracują już nad kolejnym projektem. Ma być to gra VR na bazie popularnego amerykańskiego serialu animowanego dla dorosłych „Rick and Morty”. Więcej na jej temat pisaliśmy w tym miejscu.

  • Andrew

    I jak VR ma się rozwijać jak najlepiej sprzedająca gra sprzedała się w zaledwie ponad 100000 Egzemplarzy. Widać że niema sensu tworzyć gry AAA bo inwestycja się nie zwróci. Dla gier niezależnych taki wynik może być imponujący ale dla gier AAA to jest znacząco za mało.

    • TerranoV

      Na razie nie ma sensu tak jak piszesz, ale można powiedzieć ze są już gry AAA VR. np. Elite Dangerous, Project Cars, Dirt Rally. Fakt nie były robione wyłącznie pod VR ale działają świetnie. Zwiększy się liczba gogli to i zaczną robić gry tripleA. Jeżeli te gogle Microsoftu będą tak dobre jak mówią to już wiele się w tym temacie zmieni.

    • Respawn

      Od czegoś trzeba zacząć. Chwała im za to że uwierzyli. No i to jest szansa dla małych devów. Dla nich zarobek 3 miliony to bardzo dużo. Jestem pewien że kilka ekip się wybije na VR i będą robić za jakiś czas AAA, a największe studia będą gonić temat VR, bo mali będą technicznie daleko z przodu. Spokojnie, nie jest źle. Gogle są coraz tańsze, spada cena kompów, a gier jest już sporo jak na pierwszy niepełny rok. Jestem pewien że będzie tylko lepiej. Stawiam że w tym albo następnym roku zobaczymy coś mega na gogle. Ja tam i tak nie jestem w stanie ograć wszystkiego co bym chciał.

  • LOBO

    Gra pod VR absolutnie nie musi być AAA, aby świetnie się w nią bawić godzinami.