Zaledwie miesiąc temu pisaliśmy o rozpoczęciu produkcji rękawicy wirtualnej rzeczywistości Manus VR, a już teraz wiadomo, iż NASA stała się pierwszym beneficjentem potencjału oferowanego przez urządzenie.

Holenderska firma Manus już od co najmniej dwóch lat pracuje nad rękawicą VR umożliwiającą precyzyjne śledzenie dłoni oraz każdego z palców osobno w środowisku wirtualnej rzeczywistości. W ubiegłym miesiącu Flexpoint Sensor Systems, firma która odpowiada za system czujników montowanych w urządzeniu, poinformowała o rozpoczęciu początkowej fazy produkcyjnej niestandardowego systemu sensorów dla deweloperskiej wersji rękawicy Manus VR, co oznacza, że sprzęt już wkrótce powinien stać się bardziej powszechny.

Okazuje się, że z rękawicy korzystają już pracownicy NASA. Amerykańska agencja rozpoczęła współpracę z Manusem, w celu rozszerzenia możliwości stworzonego jakiś czas temu środowiska szkoleniowego mieszanej rzeczywistości. Termin „Mixed Reality” oznacza w tym przypadku dosłowne połączenie obu rzeczywistości.

Wirtualny system szkoleniowy wykorzystuje dostępne już na rynku konsumenckim gogle HTC Vive (SteamVR) oraz aplikację stworzoną na silniku Unreal Engine 4, która szczegółowo odwzorowuje wnętrza Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) wraz z załogą. Szczegółowość oznacza w tym przypadku także wierną wirtualną kopię kopuły – miejsca na stacji, z którego rozciąga się widok na Ziemię oraz część ISS. Dzięki wykorzystaniu technologii silnika fizyki NVIDIA PhysX, odwzorowano również zachowanie przedmiotów w przestrzeni kosmicznej.

Wiele elementów istniejących na stacji zostało odtworzonych na Ziemi, zwiększając w ten sposób poziom realizmu i imersji. Innymi słowy, jeżeli w symulatorze ISS znajduje się półka, uczestnik programu szkoleniowego będzie mógł ją fizycznie poczuć, pomimo obecności w wirtualnym środowisku.

Manus VR oferuje precyzyjne śledzenie każdego z palców osobno wykorzystując do tego specjalny zestaw czujników zgięcia, które zostały umieszczone na wszystkich palcach. Rękawica zawiera także inne czujniki pomiarowe wychwytujące rotację i odchylenia urządzenia, osiągając w sumie aż sześć stopni swobody.

Twórcy Manus VR od jakiegoś czasu eksperymentują z technologią SteamVR. Dzięki połączeniu możliwości rękawicy oraz kontrolerów VR dla gogli HTC Vive możliwy jest nie tylko precyzyjny tracking wszelkich ruchów dłoni użytkownika – za co odpowiada Manus – lecz także ramiom. W tym przypadku „w ruch” wchodzi system odpowiadający za śledzenie w przestrzeni kontrolerów SteamVR, które po odpowiednim przymocowaniu do naszych przedramion doskonale spisują się w przenoszeniu ich położenia do świata wirtualnej rzeczywistości. W rezultacie otrzymujemy efekt widoczny poniżej.

Podczas marcowej konferencji GDC 2016 firma Manus zaprezentowała swój pierwszy „dev-kit” rękawicy. Holenderski start-up jest już coraz bliżej realizacji marzeń futurystów i w trzecim kwartale tego roku planuje w końcu wypuścić wersję Manus VR DK1. Firma już jakiś czas temu uruchomiła wstępną rejestrację dla osób rozważających zakup urządzenia.

Zobacz także: Okulary rozszerzonej rzeczywistości Microsoft Hololens dotarły na Międzynarodową Stację Kosmiczną