Podczas zorganizowanej przez Nvidię konferencji GTC (GPU Technology Conference), NASA pochwaliła się swoim programem szkoleniowym dla astronautów opartym o technologię wirtualnej rzeczywistości. W takcie wystąpienia przedstawiciel amerykańskiej agencji kosmicznej opowiedział o przeprowadzanych w tej dziedzinie eksperymentach, których zadaniem jest pomoc przyszłym pracownikom stacji ISS w pokonywaniu trudności czekających ich w nowym środowisku pracy.

Technologie VR w NASA to oczywiście żadna nowość. Tym razem jednak amerykanie pokazali, że nawet tani (z perspektywy NASA) sprzęt wirtualnej rzeczywistości może mieć zastosowanie w profesjonalnych misjach kosmicznych. Wirtualny system szkoleniowy wykorzystuje dostępne już na rynku konsumenckim gogle HTC Vive (SteamVR) oraz aplikację stworzoną na silniku Unreal Engine 4, która szczegółowo odwzorowuje wnętrza Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) wraz z załogą. Szczegółowość oznacza w tym przypadku także wierną wirtualną kopię kopuły – miejsca na stacji, z którego rozciąga się widok na Ziemię oraz część ISS. Dzięki wykorzystaniu technologii silnika fizyki NVIDIA PhysX, odwzorowano również zachowanie przedmiotów w przestrzeni kosmicznej.

NASA w odniesieniu do systemu szkoleniowego używa terminu „Hybrid Reality”, czyli hybrydowa/mieszana rzeczywistość, bowiem wiele elementów istniejących na stacji zostało odtworzonych na Ziemi, zwiększając w ten sposób poziom realizmu i imersji. Innymi słowy, jeżeli w symulatorze ISS znajduje się półka, uczestnik programu szkoleniowego będzie mógł ją fizycznie poczuć, pomimo obecności w wirtualnym środowisku.

System umożliwia symulację dla więcej niż jednej osoby, dzięki czemu astronauci mogą np. przetestować procedurę wspólnego rozładunku zaopatrzenia. Agencji nie udało się jeszcze rozwiązać problemu gabarytów gogli HTC Vive, które po prostu nie mieszczą się w skafandrze, dlatego też aby dokonać właściwej symulacji warunków pracy skonstruowano tzw. jaskinię (system CAVE – Cave Automatic Virtual Environment) umożliwiającą symulacje scenariuszy, które w tym momencie nie pozwalają na korzystanie z headsetu VR.

W dalszej części prezentacji pokazano także odtworzone na bazie danych geologicznych miejsce lądowania misji Apollo oraz joystick wydrukowany na drukarce 3D używany do sterowania księżycowym łazikiem, którym można sobie pojeździć po powierzchni Srebrnego Globu.

Niewykluczone, że symulator szkoleniowy NASA zostanie kiedyś w jakiejś formie udostępniony szerszej publiczności. Agencja rozważa wykorzystanie go w celach edukacyjnych oraz do popularyzacji astronautyki.