Konsolowe gogle PlayStation VR mogą pochwalić się obecnie około milionem użytkowników co przy 70 milionach osób co miesiąc logujących się do usługi PlayStation Network jest wynikiem wydawałoby się mało znaczącym. Nie przeszkodziło to jednak dedykowanej PSVR grze dostać się prawie na sam szczyt listy sprzedaży. Grze, która sprzedawana jest znacznie drożej z uwagi na konieczność zakupu dedykowanego kontrolera.

Według raportu firmy Chart-Track debiutująca kilka dni temu pierwszoosobowa strzelanka Farpoint okazała się drugą najchętniej kupowaną grą pudełkową w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniego tygodnia. VR-owa produkcja, która w założeniach miała być siłą napędową sprzedaży nowego kontrolera PSVR Aim ustąpiła jedynie tradycyjnej grze Injustice 2, pokonując m.in. utrzymująca się nadal w czołówce piątą część serii GTA i tytuły takie jak Prey czy Fifa 17.

Historia przedstawiona w Farpoint opowiada o losach podróżującego przez inne wymiary naukowca badającego anomalie Jowisza, którego celem jest powrót do własnej rzeczywistości. W drodze do domu musimy przemierzyć różne krainy i stawić opór zamieszkującym je niegościnnym tubylcom. Gra oferuje zarówno tryb dla jednego jak i dwóch graczy.

Zadaniem PSVR Aim jest imitacja różnego rodzaju broni, dzięki czemu konsolowy gracz jest w stanie uzyskać jeszcze wyższy stopnień imersji, niż podczas rozgrywki przy pomocy PS Move lub gamepada. Gadżet pomimo swojej roli nie przypomina prawdziwej broni, a raczej kawałek plastikowej pozaginanej rury. Nie ma to jednak większego znaczenia, bowiem kontrolera oczywiście nie zobaczymy w takiej formie w trakcie VR-owej rozgrywki.

Nowy kontroler dostępny jest już także w Polsce, gdzie sprzedawany jest w zestawie z grą Farpoint w cenie od 335 złotych. Wspomniana produkcja jest w tej chwili jedynym tytułem współpracującym z PSVR Aim z wyjątkiem wydanej w maju gry Dick Wilde.

PSVR Aim Controller

Już wkrótce możecie spodziewać się na łamach naszego portalu recenzji kontrolera PlayStation VR Aim.

  • Pawel

    Nie czarujmy sie ale tak wysoka sprzedaz, jest tylko dzieki kontrolerowi. Gra sama w sobie nie jest jakims hitem, a wrecz jest slaba ale w polaczeniu z VR i kontrolerem, wciaga i mozna sie pobawic. Bylem ciekawy, jak bedzie z choroba lokomocyjna w tego typu grach i jestem mile zaskoczony. Mimo, ze mam z tym pewien problem, to w tej grze sie tego tak mocno nie odczuwa. Pomaga w tym pewnie widok broni przed nosem, ktory jest stalym punktem odniesienia i brak skakania. Nie trzeba tez wykonywac ruchow o 180 stopni do tylu bo stwory grzecznie przechodza do przodu aby nas dopiero zaatakowac 🙂 Bardzo dobrze, ze gra sie tak dobrze sprzedaje bo pewnie zaswieci sie lampka innym wydawca i zacznie sie pojawiac wiecej fajnych tytulow. Osobiscie licze na to, ze wielu pojdzie na latwizne i zrobi porty VR do starszych, dobrych produkcji.

    • Yelon

      Też niemiałbym nic przeciwko portom starych gierek. Kto grał na przykład w Serious Sam VR ten zgodzi się ze mną. W tym momencie to najrozsądniejsza droga na rozpropagowanie gogli.

      • Pawel

        Dokladnie. Mniejsze wymagania sprzetowe, a gry pelnowartosciowe, a nie jakies popierdolki na 20 minut. Caly czas czekam na jakas krwawa strzelanke z pierwszej osoby 🙂 Cieszy mnie, ze VR nie bedzie raczej sezonowa zabawka. Nie gram ogolnie duzo ale zlapalem sie na tym, ze grajac w „zwykla” gre, czegos mi brakuje 🙂 Z drugiej strony, grajac przez ponad godzine w Farpointa na stojaco, plecy dawaly juz znac o sobie.

        • Yelon

          Kondycja kolego 😀 Ja na początku przygody z roomscale zdałem sobie sprawę jak wiele przez lata zaniedbałem. Ale cieszę się że coś takiego powstało bo jest okazja przyjemne połączyć z pożytecznym. Bardzo bym chciał żeby upowszechniły się domowe bieżnie VR. Do tego to o czym mówimy czyli porty dobrych starych gier i nic więcej mi nie trzeba 🙂