Gdybyście zastanawiali się jak wyglądają kontrolery ruchowe Oculus Touch po rozłożeniu na części, już nie musicie tego robić. Niezawodny serwis iFixit postanowił rozkręcić urządzenie i sprawdzić jak skomplikowana byłaby ewentualna naprawa.

W ubiegłym roku serwis iFixit, na co dzień zajmujący się testowaniem smartfonów pod kątem ich ewentualnej naprawy, wziął na tapetę najpopularniejsze headsety wirtualnej rzeczywistości. Przetestowano w ten sposób gogle PlayStation VR (ocena 8/10) Oculus Rift (ocena 7/10), HTC Vive (8/10) oraz OSVR HDK 2 (9/10).

Okazuje się, że z kontrolerami ruchowymi Oculus Touch, które zadebiutowały na rynku konsumenckim w grudniu zeszłego roku rozszerzając możliwości Oculusowego ekosystemu, nie pójdzie nam już tak łatwo. Autorzy eksperymentu po stronie plusów zaliczyli łatwy i szybki proces wymiany baterii schowanej za magnetyczną osłoną, a także jedynie dwa rodzaje śrubek wykorzystanych przez producentów sprzętu.

Niestety, aby dostać się do wnętrza kontrolera należy przebić się przez grubą warstwę kleju. W pewnym momencie wymagana jest także wiedza z zakresu lutowania. Ostatecznie serwis iFixit przyznał kontrolerom Oculus Touch współczynnik naprawialności na poziomie 5/10 jednocześnie ostrzegając, że proces demontażu jest mało intuicyjny i możemy w ten sposób doprowadzić do uszkodzeń.

Galeria zdjęć wraz z instrukcją demontażu dostępna jest w tym miejscu.