Oculus Research
Oculus Research

Naukowcy Oculusa ciężko pracują nad poprawą komfortu korzystania z gogli wirtualnej rzeczywistości. Efektem ich ostatnich badań jest nowy typ wyświetlacza, który pomoże wyeliminować chorobę lokomocyjną, a także pozwoli osobom noszącym okulary korekcyjne na ich zdjęcie przed rozpoczęciem VR-owych sesji.

Należący do Facebooka ośrodek badawczo-rozwojowy Oculus Research opracował nowy rodzaj wyświetlacza, który być może trafi do którejś z kolejnych wersji gogli wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift. Technologia określana przez jej twórców jako przełomowa pomoże zredukować niechciane efekty tzw. choroby lokomocyjnej, której doświadcza część użytkowników obecnej generacji VR-owych headsetów.

Ekran nazywany „Focal Surface Display” naśladuje naturalny sposób w jaki nasze oczy skupiają się na obiektach o różnej głębokości, dzięki czemu przyczynia się do poprawy ostrości obrazu. Technologia ta może także skutkować przynajmniej częściowym wyeliminowaniem konieczności używania gogli VR w okularach przez osoby posiadające wadę wzroku.

Niestety tego typu wyświetlacze to dopiero melodia przyszłości. Focal Surface wymaga m.in. systemu śledzącego wzrok użytkownika, czyli tzw. technologii eye-tracking, która sama w sobie jest jeszcze bardzo niedoskonała. Problemem okazały się także soczewki z szerokim zakresem pola widzenia.

Kiedy więc możemy spodziewać się implementacji nowej technologii w goglach VR? Na blogu Oculusa czytamy, że firma jest jeszcze daleko od wprowadzenie tej innowacji w produkcie konsumenckim, jednak wyniki badań otwierają „ekscytujący” kierunek dla dalszych prac rozwojowych. Twórcy Rifta poczuli się zobowiązani podzielić dotychczas nabytą wiedzą z branżą VR/AR i w związku z tym udostępnili obszerną publikację przedstawiającą szczegóły badań na temat ‚Focal Surface Displays’ licząc, że w ten sposób przyczynią się do szybszego rozwoju Virtual Reality.

Oculus zamierza publicznie zaprezentować technologię podczas konferencji SIGGRAPH, która odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia w Los Angeles.

  • Bahus

    Jest prostsze rozwiązanie… zrobić wszystko ostre… niech się lepiej wezmą za wyższą rozdzielczość i nowe soczewki a nie kombinują. Chcą uzyskać mniejsze wymagania wydajnościowe przez te rozmywanie obiektów a finalnie generowanie ich w niższej rozdzielczości a później śledzenie oczu, tylko to nie ma sensu bo wydajnościowo karty graficzne zaczęły tak zapierdzielać w górę że dobry wydajny model będzie można za niedługo kupić za drobne, jak nie nowy to na rynku wtórnym.