Trwają prace nad platformą streamingową dla gier Virtual Reality o nazwie VREAL, będącą odpowiednikiem popularnego serwisu Twitch. Celem jej twórców jest umożliwienie graczom transmitowania rozgrywki z gier VR, którą widzowie będą mogli oglądać bezpośrednio na goglach wirtualnej rzeczywistości.

Wiele osób zadaje sobie pytanie dlaczego ludzie oglądają innych ludzi grających w gry komputerowe. Jak pokazują wyniki serwisu streamingowego Twitch.tv, zjawisko z roku na rok nabiera na sile i nic nie wskazuje na to, że trend ten szybko się odwrócił. Sytuację próbują wykorzystać twórcy platformy VREAL, którzy chcieliby stworzyć coś w rodzaju „Twitch VR”.

Skoro udało się to z tradycyjnymi monitorami czemu miałoby się nie udać w wirtualnej rzeczywistości? Tym bardziej, że dzięki VREAL użytkownicy gogli VR przeniosą się do wnętrza gry. Co więcej, widzowie będą mogli poruszać się po wirtualnym środowisku i oglądać rozgrywkę z dowolnego miejsca. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, aby zauważyć, że takie rozwiązanie sprawdzi się szczególnie w tytułach oferujących drużynowe rozgrywki w trybie multiplayer. Co na to fani CS:GO?

Transmisje z VREAL oglądać można będzie także na tradycyjnych monitorach oraz mobilnych goglach VR, jednak najlepsze efekty uzyskamy korzystając z najbardziej zaawansowanych headsetów takich jak Oculus Rift czy HTC Vive. W planach są również funkcje społecznościowe. W zależności od opcji ustawionych przez streamera, widzowie będą mogli być widzialni i słyszalni, co w dzisiejszych, desktopowych rozwiązaniach reprezentowane jest za pomocą chatroomu.

W przeciwieństwie do klasycznych gier VREAL wymaga od deweloperów integracji autorskiego SDK. Jednak twórcy aplikacji zamierzają to ułatwić i wypuszczą odpowiednie wtyczki do najpopularniejszych silników gier takich jak Unity czy Unreal Engine.

Ogólnodostępna wersja beta platformy powinna zostać udostępniona jeszcze w tym roku. Więcej informacji o projekcie znajdziecie na oficjalnej stronie VREAL.

  • Danax

    Świetny pomysł. Spopularyzuje VR na Cardboardach i pozwoli oglądać grę z perspektywy niedostępnej wcześniej nikomu. Problem początkowy może być taki, że wiele silników gier nie renderuje w 360* jedynie to co widać z przodu przed graczem – zaoszczędzają tak moc obliczeniową.

    Odpowiadając na wstępne pytanie – po co ludzie oglądają gry na Youtube czy Twitchu – ja robię to po to by:

    1. Zobaczyć czy granie w taką grę ma sens (zamiast instalowania demo, które jest rzadko)
    2. Przejść denerwujący kawałek gdy nie chce mi się tracić czasu na znalezienie jedynego słusznego rozwiązania, które wymyślili twórcy gry.
    3. Zobaczyć alternatywne wybory w grze (np. alternatywne ścieżki dojścia do zakończenia).

    • JohnH

      To będzie dobre do oglądania meczy w Fifie. Pytanie czy gry bez trybu vr też będzie można tak uruchomić.