Japońska firma FOVE ujawniła specyfikację pierwszej wersji gogli wirtualnej rzeczywistości z funkcją ‚Eye Tracking’. Urządzenie o nazwie FOVE 0 już wkrótce trafi do przedsprzedaży i istnieje duża szansa, że zostanie pierwszym tego typu headsetem na rynku posiadającym możliwość śledzenia wzroku.

Poznaliśmy specyfikację pierwszej wersji japońskiego headsetu VR z funkcją śledzenia wzroku. Gogle FOVE 0 przynajmniej na papierze prezentują się całkiem atrakcyjnie. Jest to przede wszystkim zasługa wysokiej rozdzielczości wyświetlacza, która wyniesie 2560 × 1440. Przykładowo najpopularniejsze obecnie na rynku rozwiązania takie jak Oculus Rift i HTC Vive posiadają rozdzielczość 2160 × 1200. Oznacza to, ze FOVE 0 wyświetli około 42% pikseli więcej, niż konkurencja.

Nieco gorzej wypada częstotliwość odświeżania ekranu, która wyniesie 70Hz. Twórcy Rifta i Vive zdecydowali się na wyświetlanie w 90Hz, z kolei PlayStation VR, gdy tylko pojawi się w sklepach powinien wyciągnąć nawet 120Hz. Jednak nie jest najgorzej. Mobilny Samsung Gear VR, którego miesięcznie używa już ponad milion osób, posiada odświeżanie na poziomie 60Hz.

FOVE VR

Field of View, czyli zasięg pola widzenia określony został w przedziale 90 – 100 stopni, co daje nam przynajmniej 10 stopni mniej, niż u konkurencji. Waga urządzenia to 520g (dla porównania: Oculus Rift CV1 – 470g, HTC Vive – 555g). FOVE 0 posiadać będzie własne technologię śledzenia położenia głowy, działającą w oparciu o kamerę termowizyjną.

Warto jednak wziąć pod uwagę, iż zapowiedziany headset będzie de facto „dev-kitem”. Producenci postanowili dodać do nazwy gogli cyfrę „0”, która oznacza, że urządzenie przeznaczone zostanie dla deweloperów oraz entuzjastów nowych technologii.

Tym co wyróżnia japońskie gogle od konkurencji jest wspomniany wcześniej „eye tracking”, czyli możliwość śledzenia wzroku użytkownika. Funkcja ta przede wszystkim ułatwi nawigację w wirtualnym świecie. Podczas gdy w obecnych na rynku headsetach sterowanie odbywa się za pomocą kontrolerów lub ruchów głowy, w goglach FOVE wystarczy spojrzeć na wybrany element menu, aby dokonać interakcji.

Technologia przysłuży się także wydajności naszych komputerów. Wystarczy, że karta graficzna zachowa część swojej mocy obliczeniowej, renderując tylko te obiekty, na które spogląda użytkownik gogli. Japończycy deklarują, że funkcja nazwana „foveated rendering” sprawdzi się szczególnie wśród posiadaczy tańszych pecetów.

Innym ciekawym wykorzystaniem śledzenia wzroku jest tzw. „Avatar eye-mapping”, czyli opcja, która przyda się szczególnie w przypadku aplikacji społecznościowych umożliwiających kontakt z drugim człowiekiem. Zastosowanie śledzenia ruchów gałek ocznych sprawi, że emocje przekazywane przez awatary będą jeszcze bardziej zbliżone do naturalnych.

Co ciekawe technologia ‚Eye Tracking’ zadziała z soczewkami kontaktowymi, ale pod warunkiem, że nie będą kolorowe.

FOVE 0 już wkrótce trafi do sprzedaży przedpremierowej, która rozpocznie się 2 listopada. Zainteresowani mogą już teraz dokonać wstępnej rejestracji na oficjalnej stronie firmy. Producenci gogli postanowili na razie nie ujawniać ceny urządzenia oraz daty rozpoczęcia realizacji preorderów.