Pewien Brytyjczyk przejechał cały swój kraj na rowerze nie wychodząc z domu. Jak tego dokonał? Odpowiedź może być tylko jedna…

W sierpniu zeszłego roku pisaliśmy o interesującym eksperymencie prowadzonym przez pewnego Brytyjczyka. Niejaki Niejaki Aaron Puzey korzystając ze zwykłego treningowego roweru stacjonarnego postanowił w domowych warunkach przejechać długość Wielkiej Brytanii. Nie byłoby może w tym nic niezwykłego gdyby nie fakt, że faktycznie przemieszczał się po terenie swojego kraju, tyle że przy użyciu gogli wirtualnej rzeczywistości i napisanej przez siebie aplikacji wczytującej 360-stopniowe zdjęcia z usługi Google Street View. Ta historia ma ciąg dalszy.

Jako, iż Google oferuje obecnie dostęp do sferycznych widoków z dużej części świata, w tym praktycznie całej Wielkiej Brytanii, Puzey postanowił przemierzyć drogę od przylądka Land’s End w Kornwalii do John o’ Groats – najbardziej wysuniętej na północ miejscowości w Szkocji. Najkrótsza droga lądowa dostępna dla samochodów pomiędzy tymi lokacjami wynosi 1350 km, ale ostatecznie przejechał w ciągu ośmiu miesięcy około 1500 km, przy czym spalił 50 tysięcy kalorii. Zajęło mu to w sumie 85 godzin co oznacza, ze poruszał się ze średnią prędkością nieco ponad 17 km/h.

Brytyjczyk wykorzystał w tym celu mobilne gogle Samsung Gear VR, bezprzewodowy czujnik kadencji, rower treningowy oraz własne oprogramowanie. Przebieg całej podróży, którą rozpoczął w maju, można było śledzić na jego blogu – Cycle VR.

Z uwagi na spore zainteresowanie projektem wśród osób, które też chciałyby sobie w taki sposób pozwiedzać świat i przy okazji schudnąć, Aaron postanowił pójść o krok dalej. Wkrótce zamierza wystartować z crowdfundingową zbiórką na Kickstarterze.

Poniżej możecie obejrzeć ponad trzyminutowy skrót z tej niecodziennej wyprawy.