Rozpoczął się trzytygodniowy proces, w trakcie którego Mark Zuckerberg, a także Palmer Luckey, John Carmack oraz kilku innych pracowników firmy Oculus VR będzie starało się przekonać sąd, że technologia użyta w pierwszej wersji gogli Oculus Rift nie została wykradziona firmie ZeniMax.

W Dallas ruszył proces przeciwko firmie Facebook, która ponad dwa i pół roku temu zakupiła za ponad 2 miliardy dolarów producenta gogli Oculus Rift. Pozew został złożony już w 2014 roku przez firmę ZeniMax, tuż po głośnym przejęciu Oculus VR przez społecznościowego giganta. Jej przedstawiciele oskarżają twórców Rifta o kradzież technologii, która przyczyniła się do powstania pierwszego prototypu headsetu.

Jedynym z pozwanych jest popularny John Carmack – powszechnie uznawany za ojca gier z gatunku FPS. Został on oskarżony o bezprawne przejęcie własności intelektualnej firmy ZeniMax, w której pracował zanim dołączył do ekipy Oculus VR. Zarzuca mu się kradzież tysięcy plików stanowiących tajemnicę handlową ZeniMax. Podobno na ich podstawie powstało oprogramowanie dla pierwszej wersji gogli Oculus Rift, która niedługo później odniosła wielki sukces na Kickstarterze.

John Carmack
John Carmack

Obecny dyrektor ds. technologii w Oculusie swoje przesłuchanie ma już za sobą. Jego wersja wydarzeń jest zgoła inna. Carmack twierdzi, iż w 2012 roku, po tym jak Palmer Luckey zademonstrował mu projekt swoich gogli, odbył spotkanie z szefem ZeniMax – Robertem Altmanem – podczas którego zachęcał go do inwestycji w projekt późniejszego współzałożyciela Oculus VR. Ten jednak nie przejawiał wówczas zainteresowania technologią wirtualnej rzeczywistości.

Następny w kolejce jest Mark Zuckerberg – właściciel Facebooka. Na sali rozpraw zobaczymy także Brendana Iribe oraz Palmera Luckeya, który pojawi się publicznie po raz pierwszy od czasu zamieszania w aferę polityczną związaną z wyborami prezydenckimi w USA (więcej na ten temat pisaliśmy tutaj).

Tworca Oculus Rift - Palmer Luckey
Palmer Luckey

W trakcie pierwszej rozprawy prawnik Zenimax określił transakcję na linii Facebook-Oculus VR największym przekrętem w świecie technologii. Przedstawiciele Oculusa oczywiście nie zgadzają się ze stawianymi zarzutami. Według Facebooka poprzednia firma Carmacka nie zgłaszała żadnych problemów, aż do momentu gdy o zakupie VR-owego startupu zrobiło się głośno.

„Oculus i jego założyciele zainwestowali ogromne ilości czasu i pieniędzy w wirtualną rzeczywistość, ponieważ wierzymy, że może ona kompletnie odmienić sposób, w jaki ludzie się ze sobą komunikują i wchodzą w interakcje. Jesteśmy rozczarowani z powodu tego, że inna firma korzysta ze szkodliwego sporu, próbując wziąć na siebie zasługi za stworzenie technologii, mimo że nie miała wizji, ekspertyzy ani cierpliwości, by ją zbudować” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez rzecznika Oculus VR.

Zenimax oczekuje zadośćuczynienia w kwocie 2 miliardów dolarów, czyli wysokości zbliżonej do ceny jaką Facebook zapłacił w 2014 roku za Oculusa.