Na całym świecie jak grzyby po deszczu powstają punkty, w których można wykupić czasowy dostęp do gogli wirtualnej rzeczywistości. Tego typu miejsca różnią się między sobą głównie ofertą sprzętową. Na pewno jeden z bardziej pomysłowych salonów VR powstał w Tajlandii.

Poniżej możecie zobaczyć film nakręcony w jednym z salonów wirtualnej rzeczywistości w mieście Phuket. Jak widać Tajowie zupełnie nie przejmują się brakiem zaawansowanej technologii pozwalającej na symulacje ruchu w cyfrowym świecie. Zamiast tego wykorzystywana jest siła ludzkich rąk. Biorąc pod uwagę, iż klienci salonu oglądają na goglach przejażdżkę rollercoasterem, a do tego używają deweloperskiej wersji Oculusa, można zacząć się zastanawiać czy potencjalna choroba lokomocyjna jest aż tak wielkim problemem na jaki się go kreuje.

Jeżeli jednak wolicie trochę bardziej spokojną, choć wcale nie mniej ekscytującą rozrywkę zapraszamy do jednego z kilku polskich salonów wirtualnej rzeczywistości.