Niedawno do polskich sklepów trafiła kamera 360º od Samsunga przeznaczona na rynek konsumencki. Jeżeli zastanawiacie się nad zakupem tego typu urządzenia to zapraszamy do przeczytania recenzji Samsung Gear 360, którą specjalnie dla naszego portalu przygotował Michał Barczak, autor bloga Geek Work.

Filmy 360 oraz kamery 360 podbijają powoli rynek. Przed wirtualną rzeczywistością nie damy rady się obronić. To prawdziwa rewolucja.

Argumentów jest bardzo dużo – przede wszystkim wszystkie duże marki inwestują ogromne pieniądze w tą technologię. Od Samsunga przez LG, po Nikona i mnóstwo niezależnych producentów.


Michał Barczak Geek WorkMichał Barczakbloger, przedsiębiorca, fan nowych technologii. Od wielu lat śledzi informację na temat VR, od 2015 zajmuje się tworzeniem filmów 360. Zawodowo zajmuje się też doradztwem marketingowym – stara się pokazać przedsiębiorcom jak i gdzie są oszukiwani przez agencje marketingowe. Więcej dowiesz się z Kursu: Jak zarabiać on-line?


Na swoim blogu niedawno zrobiłem porównanie kilku najpopularniejszych modeli. Zapraszam do lektury. Tutaj jednak zajmiemy się bezpośrednio kamerą Samsung Gear 360. Moim zdaniem to prawdziwa rewolucja na rynku. Przede wszystkim zacznę od sprawy najbardziej subiektywnej, czyli designu. Jestem nią zachwycony! Fakt, nie ma bardzo ergonomicznego kształtu jeśli chodzi o przechowywanie (mimo bardzo niewielkich rozmiarów faktycznie do kieszeni jej nie schowasz) to wygląda po prostu… uroczo. Serio – jak mały kosmita.

Samsung Gear 360

Widać, że cała kamera stanowi jasny przemyślany koncept – zarówno rozmieszczenie przycisków jak i ekranu jest bardzo intuicyjne. Z boku znajdujemy dwa przyciski funkcyjne (do łączenia z telefonem, uruchamiania oraz zmiany trybów). Na szczycie kamery znajduje się ekranik wielkości 0,5 cala, na którym wyświetlane są wszystkie podstawowe informacje. Jest on bardzo przydatny – dzięki niemu wiemy jaki jest uruchomiony tryb, wraz z informację o podstawowych parametrach. Zaraz obok znajdziemy spust migawki.

Trybów i funkcji jest całkiem sporo:

  • tworzenie zdjęć 360
  • tworzenie filmów 360
  • tworzenie timelapsów z różnym interwałem czasowym
  • tworzenie filmów 360 typu loop (zapętlonych).

Kamera została zaprojektowana z myślą o użytkowniku – każdy element jest dokładnie przemyślany. W zestawie oprócz kamery znajdziemy niewielkich rozmiarów statyw, który można złożyć i wykorzystywać w formie uchwytu.

Trzeba przyznać, że Samsung trochę zbyt poważnie podszedł do tematu eko-systemu. Teoretycznie kamera może współpracować wyłącznie z najnowszymi modelami – Galaxy S7, Galaxy S6, oraz z Note 5. Takie połączenie umożliwi nam podgląd „na żywo” zmianę wszystkich ustawień w tym wartości ISO, jakości obrazu oraz poszczególnych trybów. Nie martwcie się natomiast „oficjalną” blokadą dla innych urządzeń – w sieci bardzo szybko znajdziesz różne poradniki umożliwiające obejście ten bariery. Testowałem na moim Note 4 i działa prawidłowo. Pamiętaj jednak, że jakiekolwiek aplikacje instalujesz na własną odpowiedzialność.

Za pomocą aplikacji połączymy również obraz z obu kamer – całość odbywa się dosłownie jednym kliknięciem i już z tego poziomu możemy spokojnie udostępniać nasze zdjęcia i filmy dalej. A te prezentują się naprawdę bardzo dobrze.

Samsung Gear 360

W swojej działalności tworzę filmy 360 z użyciem 6 kamer GoPro – zestaw jest tylko stosunkowo drogi, ale też niezbyt poręczny. Dodatkowo proces łączenia obrazu w jeden jest dosyć skomplikowany i zajmuje bardzo dużo czasu. Tymczasem Samsung udostępnił darmowe oprogramowanie Gear 360 ActionDirector, które jest banalnie proste. Po zaimportowaniu plików cała reszta robi się… sama.

Kamera świetnie radzi sobie w ciemniejszych warunkach – obiekty F/ 2.0 robią tutaj świetną robotę. Początkowo była ona porównywana do kamer Ricoh Theta S – ale to zupełnie inna kategoria sprzętu. To chyba pierwsza tego typu kamera 360, która obsługuje jakość 4K w 30 kl/s i faktycznie robi to dobrze. Zresztą sami zobaczcie na pojedyncze sample materiału poniżej.

W urządzeniu znajdujemy kilka kanałów komunikacji między innymi Wi-Fi, Bluetooth, NFC oraz czytnik kart pamięci microSD o pojemności do 128 GB.

A na koniec perełka – czyli cena! Kamerę można kupić już za 1490 zł co oznacza, że Samsung po prostu kasuje rynek w porównaniu do konkurencji. Nie tylko oferuje najwyższą obsługiwaną przez YouTube jakość. to jeszcze jest jednym z najtańszych urządzeń.

Brawo Samsung – robisz to dobrze!