Dzięki smartfonowej rozszerzonej rzeczywistości (AR) mobilne gogle Samsung Gear VR mogą śledzić ruchy gracza w sześciu stopniach swobody.

Śledzenie pozycji gracza korzystającego z mobilnych gogli wirtualnej rzeczywistości to problem, który od dłuższego czasu bez powodzenia próbują rozwiązać producenci sprzętu. Na horyzoncie co prawda widać pierwsze projekty umożliwiające fizyczne poruszanie się po cyfrowym środowisku (samodzielne gogle Oculus Santa Cruz), jednak jest to technologia, która nie prędko trafi do pierwszych konsumenckich modeli headsetów współpracujących ze smartfonami. Czy aby na pewno?

Okazuje się, że na ratunek „mobile VR” może przyjść technologia rozszerzonej rzeczywistości (AR). Niezależne studio FusedVR opublikowało na swoim kanale materiał filmowy przestawiający gogle Samsung Gear VR potrafiące śledzić ruchy gracza w sześciu stopniach swobody 6DOF, zamiast jak dotychczas w trzech (3DOF).

Stało się to możliwe dzięki wykorzystaniu możliwości rozwijanej przez firmę Google platformy rozszerzonej rzeczywistości ARCore. Powinna ona w niedługim czasie trafić do 100 milionów mobilnych urządzeń opartych na Androidzie, a już teraz dostępna jest w wersji „early preview” dla użytkowników smartfonów z serii Pixel oraz Samsunga Galaxy S8, który z kolei używany jest jako ekran i jednostka obliczeniowa gogli Gear VR. Korzystając z akcelerometru oraz kamery wbudowanej w smartfona oprogramowanie jest w stanie ustalić jego położenie i orientację w przestrzeni, a także każdą ich zmianę.

Jeżeli to wszystko połączymy w jedną całość mobilny headset Samsunga będzie mógł śledzić już nie tylko ruch obrotowy, lecz także pozycję gracza w przestrzeni, zupełnie tak jak topowe gogle, np. Oculus Rift czy HTC Vive. Poniżej możecie zobaczyć jak rozwiązanie spisuje się w praktyce.

  • Yelon

    No i to byłby ogromny przełom dla wszystkich Cardbordów, Dayreamów. Ciekawe że samo Google na to nie wpadło tylko jakieś nołnejmowe studio.

    • Muzufuzo

      Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi.