Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Wojciechem Panderem – innowatorem i wizjonerem zaangażowanym w tworzenie rozwiązań wirtualnej rzeczywistości w obszarze edukacji, szkoleń oraz medycyny. W rozmowie z Marcinem Tomaszkiem opowiada o sposobach prowadzenia terapii z wykorzystaniem technologii wirtualnej rzeczywistości.

Marcin Tomaszek: Termin “terapia” chyba nie kojarzy się zbyt pozytywnie?

Wojciech Pander: Rzeczywiście, odbiór słowa terapia nie zawsze jest pozytywny. Ale to dotyczy nie tylko terapii, ale wszystkich terminów, które wzbudzają w nas przeświadczenie, że wydarzyło się coś złego i konieczny jest powrót do równowagi. Oczywiście powrót do zdrowia jest czymś pozytywnym i pożądanym, ale trzeba mieć świadomość, że zwykle jest to żmudny proces, a nie jednorazowa interwencja. Tym samym terapia wiąże się z długotrwała opieką. Czas odgrywa tutaj ogromną rolę i trudno to zmienić. Popatrzmy chociażby na tradycyjną terapię uzależnień – to długi, trudny proces, wymagający niesamowitej woli i sumiennego przestrzegania zasad. Jedno zaniedbanie i wszystko traci sens.

Trudno jednak od wszystkich wymagać na tyle silnej woli, żeby z zapałem uczestniczyli w zajęciach terapeutycznych

To nie powinna być tylko kwestia silnej woli, rozumianej jako skłonność do podejmowania wysiłku, ale też uruchomienia schematu systematycznej pracy, a co za tym idzie: odpowiedniej motywacji. Ważne jest też nastawienie do samej terapii. Jeżeli jest pozytywne, może wspomóc cały proces. Trzeba widzieć sens tego co się robi. To szczególnie ważne, jeżeli weźmiemy pod uwagę wiek pacjentów. W przypadku dzieci wiele tych elementów, o których rozmawiamy nieco się komplikuje.

Trudno im coś wytłumaczyć racjonalnie, ale łatwo ich wciągnąć do wspólnej zabawy?

Można tak powiedzieć. Po pierwsze, dużo działań przychodzi im łatwiej, zwłaszcza motorycznych albo wymagających rozwiązywania zagadek, odkrywania czegoś, czasem również rywalizacji. Niestety trudniej utrzymać ich koncentrację i oczekiwać od nich systematyczności albo zaangażowania w coś, co nie jest dla nich atrakcyjne. Dlatego stale poszukuje się sposobów, na podniesienie jakości terapii z udziałem dzieci. Lepszego sposobu dotarcia do nich.

Okazuje się, że mogą w tym pomóc nowe technologie. O czym dokładnie mówimy?

Tak, chodzi o możliwości, jakie daje nam wirtualna rzeczywistość. Jest ona już bowiem nie tylko przedmiotem konferencji technologicznych, ale również medycznych. Wiele ośrodków naukowych prowadzi aktualnie badania, które pokazują niesamowite możliwości wykorzystania wirtualnej rzeczywistości w medycynie. Moim zdaniem warto te badania rozwijać, bo dają nam wiedzę nie do przecenienia i nowe narzędzia wspomagające klasyczne terapie. Chciałbym zaakcentować określenie “wspomagające” bo ich intencją nie jest zastępowanie tradycyjnych narzędzi. Przynajmniej nie na tym etapie rozwoju. Przecież to dopiero początek.

Czyli wirtualna rzeczywistość to już nie tylko gry?

Branża gier to jedynie część możliwych zastosowań wirtualnej rzeczywistości. Wykorzystujemy ją w architekturze i wizualizacji obiektów, turystyce, szkoleniach i edukacji, marketingu oraz w medycynie. Trudno ocenić, który z tych obszarów jest największy, ponieważ wszystkie dynamicznie się rozwijają. Natomiast na pewno branża medyczna z dużą otwartością sięga po innowacyjne rozwiązania technologiczne. W zasadzie już w latach 90. XX wieku, kiedy wirtualna rzeczywistość zaczęła odseparowywać się od rozwiązań wojskowych, jej głównym obszarem zainteresowań stała się medycyna.

To nowe, innowacyjne narzędzia?

Myślę, że osoby związane z medycyną doskonale zdają sobie sprawę, jak ważne jest ciągłe udoskonalanie narzędzi. Tutaj chodzi o zdrowie człowieka, a czasem po prostu o godne życie. Okazuje się, że wiele problemów, związanych głownie ze zdrowiem psychicznym, można oswajać w bezpiecznym, przewidywalnym środowisku. Dzięki VR możemy takie stworzyć. Możemy konfrontować ludzi z ich lękami i uczyć, jak się ich pozbyć. Leczenie lęków i fobii to oczywiście jedna z możliwości wykorzystania wirtualnej rzeczywistości w medycynie. Podejmuje się również próby wykorzystania tej technologii w leczenie bólu, ale także w procesie obrazowania medycznego. Znane są również praktyki wykorzystania okularów podczas operacji – tutaj wartością jest możliwość obserwowania i wspólnego uczenia się. A kiedy dodamy do tego możliwość zdalnej i równoległej pracy, czyli, dla przykładu, możliwość włączenia w prowadzoną operację lekarzy pracujących w tym samym czasie na różnych kontynentach, dostajemy niemalże kosmiczną technologię o olbrzymich możliwościach. Te narzędzia cały czas są doskonalone i wkrótce będą powszechnie dostępne.

4Experience to firma, która tworzy innowacyjne rozwiązania wirtualnej rzeczywistości, w tym aplikacje szkoleniowe, edukacyjne, także medyczne. Czy możesz opowiedzieć jak doszło do zainicjowania współpracy, której rezultatem jest aplikacja “Zaczarowany Las”?

Zwróciła się do nas o pomoc klinika, która działa m.in. w obszarze psychiatrii dzieci i młodzieży. Podczas rozmowy okazało się, że doświadczenia 4Experience można wykorzystać świetnie w praktyce tej kliniki – przygotowaliśmy wspólnie z grupą terapeutów aplikację wzmacniającą koncentrację. Grupą docelową jest tutaj młodzież, z racji pewnych ograniczeń sprzętowych. Jednocześnie realizujemy projekt badawczy, który ma dać naukowe podstawy wykorzystania tej aplikacji w leczeniu. Trwają też prace nad kolejnymi aplikacjami, a w planach są kolejne, wszystkie z tego obszaru medycyny.

Wojciech Pander – Innowator, wizjoner, zaangażowany w tworzenie rozwiązań wirtualnej rzeczywistości w obszarze edukacji, szkoleń oraz medycyny. Autor licznych publikacji z obszaru tworzenia innowacyjnych rozwiązań produktowych i procesowych. Business Development Manager oraz VR Training Design Consultant w 4Experience.