Tim Cook kolejny raz dał do zrozumienia co myśli na temat technologii wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Szef Apple udzielił wywiadu serwisowi The Independent, w którym wyjaśnił dlaczego bardziej ceni Augmented Reality od Virtual Reality.

Dyrektor generalny Apple Inc., Tim Cook, uważa rzeczywistość rozszerzoną za kluczową technologię, która ułatwi życie wielu ludziom. Stanie się tak ponieważ kiedyś możliwości Augmented Reality doceni całe społeczeństwo, podobnie jak stało się to w przypadku smartfonów.

W przeciwieństwie do rzeczywistości wirtualnej, która odgradza nas od świata realnego, aplikacje AR mogą stać się jego częścią, gdy tylko technologia stanie się na tyle dobra, aby wejść do mainstreamu. Cook nie ukrywa ekscytacji AR-em, ponieważ sądzi, że zmieni nasze codzienne życie na lepsze.

Giganci branży technologicznej tacy jak: Google, Microsoft, Facebook, Sony, Samsung czy Intel już od dłuższego czasu przejawiają spore zainteresowanie technologiami wirtualnej rzeczywistości. Jednak wśród nich na próżno szukać Apple – firmy określanej przez niektórych jako najbardziej innowacyjnej na świecie.

Wobec tej i wcześniejszych wypowiedzi Tima Cooka raczej nie powinniśmy oczekiwać większego zainteresowania Virtual Reality ze strony producenta Iphone’ów. Zamiast tego możemy zacząć wypatrywać projektów z logiem nadgryzionego jabłka podobnych do Microsoft Hololens, Meta 2 czy Magic Leap. W lipcu zeszłego roku Apple opatentowało wyświetlacz rozszerzonej rzeczywistości. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym miejscu.

Amerykański gigant w ciągu ostatnich lat dokonał przejęcia co najmniej pięciu firm związanych z technologiami VR/AR. Mowa m.in. o niemieckiej firmie Metaio skoncentrowanej na tworzeniu aplikacji umożliwiających cyfrowe meblowanie mieszkań, a także FaceShift – specjalistach od przekształcania twarzy w cyfrowe, kreskówkowe modele 3D w czasie rzeczywistym.

Podobny los spotkał FlyBy Media oraz PrimeSense – firmy zajmujące się rozpoznawaniem obrazów. Pierwsza z nich współpracowała wcześniej z Google w ramach prac nad technologią Project Tango umożliwiającą skanowanie otoczenia i tworzenie jego cyfrowego odpowiednika. Z kolei w 2013 roku Apple przejęło za 360 milionów dolarów izraelską firmę PrimeSense – lidera technologii do skanowania przestrzennego – która w przeszłości pracowała nad kamerą dla Kinecta (czujnik ruchu konsoli Xbox 360).

Według ostatnich plotek pierwszym krokiem w kierunku AR może być debiutujący za kilka miesięcy iPhone 8.

  • Danax

    I ma rację. Też uważam, że AR ma znacznie większy potencjał niż VR. Nie trzeba ciemni ani izolacji od realnego świata. AR dodaje obiekty 3D do realnego świata z którymi możemy wchodzić w interakcje.

    GPS wyświetlany na chodniku czy czytanie SMSów na dowolnej powierzchni to dopiero początek. W przyszłosci AR zastąpi smartfony bo po co małe ekrany skoro przed nowem będziemy mogli sobie wyświetlić ekran 27″ ?

    • Oskar

      Marzeniem jest połączenie AR i VR w jedną całość z wbudowanym trackingiem, ale wtedy musielibyśmy nosić coś w stylu gogli narciarskich. I coś takiego mógłbym nosić.

  • Bloody Mary

    A ja uważam, że VR może dać nam docelowo więcej, w przyszłości.
    Oczywiście AR jest super, codzienne wykorzystanie może być znacznie większe.
    Ale ja mam na myśli samo „doświadczenie”.
    Sądzę, że takie, na najwyższym możliwym poziomie, będzie dostępne w VR przyszłości – vide „Matrix” i jego poziom symulacji rzeczywistości.