Według Jacka Nagłowskiego, obecnie jednego z nielicznych polskich filmowców, którzy zaangażowali się w rozwój kinematografii 360º VR w naszym kraju, wirtualna rzeczywistość nie będzie konkurencją dla kina, lecz nowym medium, funkcjonującym samodzielnie. Podobnie jak kino nie jest konkurencją dla teatru.

W Świdnicy odbywa się właśnie kolejna edycja Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Okiem Młodych„, który w tym roku stawia na nowe technologie. W ramach imprezy w piątek wystartował przegląd filmów wirtualnej rzeczywistości „Czasoprzestrzenie VR”, podczas którego każdy zainteresowany ma okazję zapoznać się największymi dziełami światowej VR-owej kinematografii.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z jego organizatorami – dyrektorem artystycznym festiwalu Lechem Molińskim oraz Jackiem Nagłowskim, reżyserem i producentem filmowym, a także kuratorem przeglądu Czasoprzestrzenie VR na Okiem Młodych.


vrHunters: Temat nowych mediów, w tym wirtualnej rzeczywistości przewija się podczas wielu wydarzeń dziewiątej edycji festiwalu. Jaki pomysł stał za tegorocznym programem „Okiem Młodych” oraz jakie innowacje wprowadza w porównaniu do roku ubiegłego?

Lech Moliński: W tym roku staraliśmy się na nowo odczytać nazwę naszego Festiwalu. Chcemy, aby „Okiem Młodych” od tej pory oznaczało nie tylko prezentację filmów początkujących dokumentalistów, ale również nowe spojrzenie, eksperymenty i poszukiwania świeżych form opowieści dokumentalnych. Czyli młodość, świeżość, odwaga, otwartość na nowe i nieznane – te kwestie, podejmowane w szeroko rozumianym dokumencie, interesują nas bardzo mocno. Dlatego w takim kierunku chcemy rozwijać imprezę.

Następstwem takiego myślenia było hasło tej edycji „Przyszłość jest dziś”, odnoszące się zarówno do form filmowych, jak i do aktualnej tematyki, opisującej zmieniającą się rzeczywistość – falę migracji, kryzys wartości rodzinnych, samotność współczesnego człowieka, poszukiwanie duchowości, rosnącą zależność ludzkości od sieci, od internetu. Hasło odnosi się do selekcji pełnych metraży, od „Lo i stało się. Zaduma nad światem w sieci” Wernera Herzoga, przez „Facebookistan” Jakuba Gottschaua, po „Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham” Pawła Łozińskiego.

Łączy się też bardzo mocno z 2. Przeglądem Filmu i Sztuki Wirtualnej Rzeczywistości „Czasoprzestrzenie VR”, który towarzyszy Festiwalowi, a także warsztatami Piotra Stasika „Dokument cross-medialny. Nowe formy filmowych opowieści” i warsztatem Marcin Podolca o dokumencie animowanym i wykładem „Cinematic VR. Początki nowego medium”, który w sobotę 17 września wygłosi Jacek Nagłowski.

Z jakim odzewem w środowisku filmowców spotyka się technologia wirtualnej rzeczywistości? Traktowana jest jako coś co zmieni bieg historii kina czy może raczej tylko i wyłącznie jako ciekawostka?

Lech Moliński: Więcej może powiedzieć tutaj Jacek, który jest zdecydowanie bardziej na bieżąco. Ale faktem jest, że znajdujemy się na początku drogi. Nie wiadomo, gdzie nas to zaprowadzi, natomiast zainteresowanie tematem jest duże, ludzie są ciekawi VR-u. Jako że mamy do czynienia z nowym sposobem opowiadania i prezentowania, to raczej medium, które rozwinie się obok kina.

Jacek Nagłowski: W Polsce świadomość tego medium jest jeszcze bardzo niska. Natomiast w Stanach Zjednoczonych i na zachodzie Europy profesjonalni filmowcy zaczynają zajmować się VR-em. Ale zgadzam się z Lechem, że nie jest to konkurencja dla kina, tylko nowe medium, które będzie funkcjonować samodzielnie. Podobnie jak kino nie jest konkurencją dla teatru.

W piątek ruszył przegląd Czasoprzestrzenie VR. Na które z zapowiedzianych filmów VR należy Waszym zdaniem zwrócić największą uwagę?

Jacek Nagłowski: Dla mnie „Notes On Blindness” jest chyba obecnie najbardziej wartościowym utworem VR. Mamy tam wszystko: historię, świetną stronę wizualną i dźwiękową oraz przekaz, który ma sens. Drugim tytułem, na który warto zwrócić szczególną uwagę jest „Nomads” Felixa i Paula, w którym widać bardzo rzetelny warsztat filmowy, co jeszcze jest rzadkością w wirtualnej rzeczywistości.

Który z filmów wyświetlanych na poprzednim przeglądzie wywołał wśród widzów największe emocje?

Jacek Nagłowski: Spory odzew miało właśnie „Notes on Blindness”, jako najbardziej obecnie przemyślane i kompletne doświadczenie. Bardzo podobał się „Waves” z Reggie Wattsem i „LoVR”, który prezentujemy również w Świdnicy – wszystko to są odważne eksperymenty i chyba ich oryginalność powoduje, że wzbudzają duże zainteresowanie widzów.

Obecnie w programie „Czasoprzestrzenie: VR na Okiem Młodych” znajdziemy wyłącznie zagraniczne tytuły, głównie ze Stanów Zjednoczonych i zachodniej Europy. Jakie są szanse, że w najbliższej przyszłości na podobnej tego typu imprezie zobaczymy jakieś rodzime produkcje?

Lech Moliński: Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Ale – poczynając od barier sprzętowych i wysokich kosztów produkcji doświadczeń i filmów VR, a kończąc na dość wolnym tempie rozwoju nowych mediów w Polsce – można mieć poważne obawy, czy faktycznie nastąpi szybki rozwój. Choć wiemy już o kilku polskich projektach dokumentalnych VR, które powstają, jak „The Future of Forever” Any Brzezińskiej, więc może moje nadzieje nie okażą się płonne. Na pewno jako festiwal i jako Czasoprzestrzenie będziemy dokładać wszelkich starań, by także pobudzać produkcję.

Jacek Nagłowski: Myślę, że bariera finansowa, jest tu dużym problemem. We Francji czy Niemczech filmowe instytucje finansują już tego typu produkcje. W Stanach jest ogromny rynek inwestorów, którzy łożą na rozwój studiów produkcyjnych tego typu. W Polsce nie mamy jeszcze nic, żadnych ścieżek finansowania, a wbrew pozorom jest to droga zabawa.

Jeśli mówimy o jakichś w miarę ambitnych próbach, to nie sprowadza się to do postawienia kamery 360 w jakimś interesującym miejscu. To są eksperymenty i na poziomie technologicznym i narracyjnym, miesiące prób różnego rodzaju i bardzo zaawansowana postprodukcja. Szczególnie w przypadku 360 3D, a to ta forma dopiero naprawdę daje możliwość wykorzystywania środków wirtualnej rzeczywistości. Mam nadzieję, że organizowanie tego typu przeglądów i pokazywanie tego co dzieje się teraz na świecie, wpłynie na wzrost świadomości roli tego medium i w konsekwencji przyczyni się budowy rynku cinematic VR w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.