Szwedzi wpadli na pomysł jak zachęcić dzieci, które nie potrafią pływać do przezwyciężenia strachu przed wodą. Jak można się domyślić z pomocą przychodzi technologia wirtualnej rzeczywistości.

Nie od dziś wiadomo, że technologia VR jest coraz częściej wykorzystywana przez terapeutów do przezwyciężenia różnego rodzaju fobii. Co jakiś czas dochodzą do nas informacje o osobach, które dzięki wirtualnemu zmierzeniu się z problemem osiągnęły postępy w walce ze strachem i np. nie boją się już pająków albo uświadomiły sobie skalę zagrożenia.

W związku z tym, że jedna piąta dzieci w Szwecji nie potrafi pływać, Szwedzki Związek Pływacki wpadł na pomysł, aby wykorzystać najnowszej zdobycze technologiczne do zmiany tej statystyki. Wraz z energetyczną spółką E.ON utworzono program terapeutyczny opierający się na wykorzystaniu wirtualnej rzeczywistości, a mianowicie mobilnych gogli Cardboard oraz filmu 360º.

W produkcji materiału wzięli udział członkowie szwedzkiej pływackiej reprezentacji narodowej, którzy dzięki specjalnej kamerze 360º zabiorą nas pod wodę i przedstawią podstawowe techniki oddychania jednocześnie zachęcając do wykonania symulacji w warunkach domowych. Jeżeli posiadacie gogle VR ewentualne efekty tej kampanii możecie spróbować ocenić osobiście oglądając poniższy materiał w 360-stopnaich.

  • Anna

    Och, nie tylko Szwedzi na to wpadli. W Polsce też powstają aplikacje do leczenia fobii. Wkrótce będą dostępne dla psychologów i psychiatrów, oczywiście jeśli pokonamy opór materii, bo jednak jesteśmy dość konserwatywni.