Jak będą wyglądać gogle wirtualnej rzeczywistości za pięć lat? Jakich technologii możemy spodziewać się w kolejnych generacjach Oculus Rift? Temat ten podjął podczas niedawnej konferencji Oculus Connect 3 szef naukowców firmy Oculus VR – Michael Abrash.

Michael Abrash – ‎Chief Scientist @ Oculus VR – podczas konferencji Oculus Connect 3 podzielił się z nami własnymi pomysłami na temat tego jak VR będzie wyglądał za 5 lat. Swoje przemyślenia podzielił na kilka działów obejmujących m.in.: zmiany dotyczące sposobu wyświetlania obrazu, zmian w grafice komputerowej, jakości dźwięku, śledzenie oczu, interakcji z wirtualną rzeczywistością oraz zmian w budowie gogli wirtualnej rzeczywistości.

  • Jednym z pierwszych spostrzeżeń było to, że nastąpi znaczny wzrost rozdzielczości w VR, aż do 4K na każde oko. Obserwując rozwój technologii związanych z ekranami łatwo uwierzyć w to, że tak się stanie w stosunkowo niedługim okresie czasu. Abrash założył także dwukrotny wzrost zagęszczenia pikseli na ekranie oraz rozwiązanie problemu zmiany głębi ostrości w zależności od odległości obserwowanego obiektu, który obecnie jest ustawiony na stałą odległość 2m.
  • Jednak aby było to możliwe, najpierw musi nastąpić rozwój technik wyświetlania. Szef naukowców Oculus VR wspomniał o czterech nowych typach wyświetlaczy: holographic, light field, multifocal (wieloogniskowy) oraz varifocal (zmiennoogniskowy). Na dzień dzisiejszy żadna z tych technologii nie jest jeszcze na odpowiednim etapie umożliwiającym zastosowania konsumenckie, ale Abrash ma nadzieje, że w ciągu 5 lat przynajmniej jedna z nich rozwinie się do takiego stopnia, w którym zapewni odpowiednią głębię ostrości.
  • Naukowiec przewiduje także przełom w optyce – nowy rodzaj soczewek, takich które pozwolą na poszerzenie pola widzenia w goglach do 140 stopni.
  • Według Abrasha opracowanie technologii, która umożliwi dokładne śledzenie ruchu gałek ocznych przyczyni się nie tylko do większego poczucia immersji, ale także do przyśpieszenia renderowania. Ilość renderowanych pikseli spadnie do 10%, dzięki temu wszystko będzie działało dużo lepiej i szybciej. Jednak sczytywanie ruchu gałek ocznych okazało się nie lada wyzwaniem technicznym, dużo trudniejszym, niż można było przypuszczać. Abrash nie jest pewien czy w ciągu 5 lat zostanie stworzona odpowiednia technologia. Jest to jednak tak istotny problem w VR, że nie spełnienie tego punktu wpłynie w dużym stopniu na rozwój grafiki w goglach przyszłości.
  • Gogle staną się oczywiście lżejsze, lepiej wyważone i dopasowane. Głównym źródłem VR ciągle będą gogle oparte na mocy obliczeniowej komputerów stacjonarnych, jednak połączenie to stanie się bezprzewodowe.
  • Śledzenie ruchu dłoni także się rozwinie, aczkolwiek nie na tyle, aby rękawice VR znalazły się w powszechnym użyciu. Michael Abrash stawia na kontrolery Oculus Touch. Przypuszcza, że będą używane nawet przez najbliższe 40 lat jako swoista mysz VR, a rękawice VR będą wykorzystywane tylko w szczególnych, specjalistycznych przypadkach.
  • Także dźwięk w VR zostanie znacznie ulepszony, lepiej odwzorowując zachowanie fal dźwiękowych w przestrzeni.
  • Sama wirtualna rzeczywistość według Abrasha będzie wyglądać inaczej, niż dzisiaj. Przede wszystkim nastąpi duży rozwój rzeczywistości rozszerzonej, czyli wymieszania obiektów stworzonych komputerowo z prawdziwym otoczeniem. Specjalista przewiduje rozwój technologii skanujących pomieszczenia i obiekty. W przyszłości będzie także można nakładać grafikę 3D na różnego rodzaju otoczenie, zmieniać kolory poszczególnych elementów.
  • Do komputerowego świata zostaną także wprowadzone awatary. Nie będą one bardzo realistyczne, jednak będą mogły spełniać swoje zadanie. Zostanie znacznie poprawione sczytywanie mimiki twarzy, a także będą możliwe różne podstawowe interakcje w VR, takie jak np. pisanie na wirtualnej klawiaturze.
  • Abrash zapowiedział też powstanie nowego zjawiska, które nazwał social VR experience.
  • Opal

    „Przypuszcza, że będą używane nawet przez najbliższe 40 lat jako swoista mysz VR” – ile? CZTERDZIEŚCI? Chyba chłopa pogięło. W ciagu 10 lat te pilociki beda mogi wsadzic sobie w kieszen. Leapmotion rozwinie się na tyle, ze zadnych gownianych padow do trzymania nikt nie bedzie potrzebowal. Rozumiem, ze musial tak powiedziec, zeby ten produkt opylic naiwniakom bo lada chwila premiera :]

    • LOBO

      opylic naiwniakom? aha.