W ubiegłym tygodniu obiecaliśmy Wam wywiad z Markiem Antoniukiem, założycielem firmy Riftcat i twórcą aplikacji VRidge, dzięki której użytkownicy mobilnych gogli typu Cardboard mogą uruchamiać gry dedykowane topowym headsetom wirtualnej rzeczywistości takim jak Oculus Rift i HTC Vive. Marek uchylił nam trochę szczegółów na temat kulisów powstawania VRidge oraz dalszych planów na przyszłość.

Aplikacja VRidge zakończyła kilka dni temu fazę otwartych testów beta i dostępna jest już odpłatnie w formie wczesnego dostępu. Dzięki oprogramowaniu tworzonemu przez polski zespół RiftCat użytkownicy Cardboardów mogą uruchamiać gry VR zaprojektowane dla znacznie droższych i obecnie jeszcze niedostępnych powszechnie gogli Oculus Rift i HTC Vive. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z założycielem firmy.


vrHunters.pl – Zaczynaliście od aplikacji, która miała w założeniach być czymś w rodzaju platformy Steam dla wirtualnej rzeczywistości. W tej chwili wygląda na to, że VRidge stał się priorytetem. Co Was skłoniło do zmiany kierunku, w którym podążacie?

Marek Antoniuk, CEO RiftCat: Rynek nas do tego zmusił. Gdy zaczynaliśmy pracę nad RiftCat’em jako sklepem, wydawało się że jest to dobry pomysł. Po roku pracy okazało się jednak, że zarówno Oculus jak i HTC Vive będzie posiadać swój dedykowany store. Nie mieliśmy wiele więcej do zaoferowania, niż ich zapowiedziane platformy. Ciężko nam było zdobyć użytkowników. Z czasem zrozumieliśmy, że taki marketplace jest sam w sobie nie atrakcyjny i nie potrzebny.

Postanowiliśmy stworzyć coś innego aby uatrakcyjnić platformę. VRidge krążył w naszych myślach już pół roku. Wiedzieliśmy że to wykonalne i stworzyliśmy prototyp. Szybko wdrożyliśmy go na naszą platformę i rozpoczęliśmy Beta testy. Gdy okazało się że VRidge cieszy się ogromnym sukcesem, postanowiliśmy skupić wszystkie nasze siły na nim.

Z jakim odbiorem spotkała się aplikacja VRidge w Polsce i na świecie?

Zdecydowanie lepszym niż się spodziewaliśmy. Ludzie byli tak zainteresowani naszym oprogramowaniem, że jak tylko wrzuciłem filmik instruktażowy na Youtube to bez żadnej promocji znikąd pojawiło się 200 wyświetleń. Sprawiło to, że musieliśmy przyśpieszyć wydanie Bety.

Pierwszy raz pokazaliśmy Betę VRidge na Reddit, gdzie wrzuciliśmy GIFa prezentującego jego działanie. Szybko wybiliśmy się na pierwsze pozycje subreddita Oculusa, HTC Vive oraz Google Cardboard i widnieliśmy tam przez około 24h, zdobywając 250 tys. wyświetleń tej krótkiej pokazówki. Był to wymarzony start.

Oczywiście nie obyło się bez problemów. Było mnóstwo błędów do naprawienia i sprzętów do przetestowania. Po to w końcu były Beta testy. My skupiliśmy się na rozwoju oprogramowania, a serwisy VR same podłapały temat i zaczęły o nas pisać.

Aplikacja wyszła ostatnio z fazy testów beta i można już ją kupić. Na jak dużą sprzedaż liczycie?

Tuż przed zakończeniem Bety, w biurze panował umiarkowany pesymizm. Miło się jednak zaskoczyliśmy. Jako młody startup, nie mamy konkretnych celów sprzedażowych. Musimy sobie radzić w każdym przedziale tego co się uda osiągnąć. Wyniki finansowe są dobre i VRidge będzie nadal intensywnie rozwijany.

Obecnie VRidge umożliwia uruchamianie aplikacji VR napisanych pod Oculus SDK 0.6-0.8, czyli stworzonych dla deweloperskiej wersji gogli. Kiedy możemy spodziewać się wparcia dla konsumenckiego Oculusa (1.3+)?

Niestety z powodu licencyjnych zmian firmy Oculus na razie najbezpieczniejszą ścieżką jest nie wspieranie Oculus SDK 1.3+. Zamiast siedzieć nad kodeksami wolimy skupić się na środowisku z lepszym wsparciem dla deweloperów (SteamVR).

Z pomocą przychodzą za to projekty osób trzecich. Istnieje projekt Revive który umożliwia uruchamianie gier Oculusa (1.3+) pod HTC Vive (SteamVR). Jako iż VRidge obsługuje SteamVR, całość się idealnie dopełnia.

Dzięki Revive, można powiedzieć że wsparcie dla gier Oculus’a 1.3+ na VRidge istnieje. Z całą pewnością będziemy dopracowywać nasz program, by działał z Revivem idealnie i chcemy ułatwić korzystanie z tego świetnego narzędzia.

Polska znajduje się czołówce pod względem ilość firm i powstających projektów VR. Czy widać to także wśród odbiorców? Wasza aplikacja kierowana jest do miłośników wirtualnej rzeczywistość na całym świecie, więc zapewne posiadacie dane dotyczące zainteresowania tego typu rozwiązaniami w naszym kraju.

To prawda że powstaje tu wiele firm VR. Np. hełmy VRizzmo, CMOAR czy Dreamz. Mamy kontakt z tymi ludźmi, są pasjonatami i tworzą świetne produkty. To że VR w Polsce zyskuje na popularności świadczy chociażby fakt, że w sklepach typu Biedronka czy Media Ekspert można znaleźć tanie hełmy do mobilnego VR. Coraz więcej sieci komórkowych myśli nad dodawaniem takich hełmów do swoich telefonów w ofercie. Myślę, że wkrótce VR będzie w Polsce bardzo popularny.

Jeżeli chodzi o naszych użytkowników to Polacy stanowią 2.5% naszego userbase. Jako iż skupiamy się na marketingu głównie do Stanów Zjednoczonych i krajów anglojęzycznych to nie ma w tym nic dziwnego. To co jednak wyróżnia Polaków na tle innych krajów, to fakt że są bardzo aktywnymi użytkownikami. Gdy tylko dowiadują się że jesteśmy Polską firmą, intensywnie nam pomagają. Piszą do nas z feedbackiem i testują nam mnóstwo rzeczy. To jest nieoceniona pomoc.

Posiadacie dalsze plany dotyczące rozwoju VRidge? A może pracujecie już nad kolejnymi produktami?

W tej chwili próbujemy rozwiązać ostatnie problemy z niektórymi modelami telefonów. Pracujemy także nad wersją dla GearVR, gdyż wielu użytkowników nas o to prosiło. Pragniemy też stworzyć wersję na iOS. Oprócz tego mamy zaplanowane trochę poprawek na egzotyczne telefony oraz kilka ulepszeń w kwestii jakości/opóźnienia.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.


Więcej na temat aplikacji VRidge przeczytacie w tym miejscu oraz na stronie Riftcat.com.