Palmer Luckey, założyciel Oculus VR, ponownie został bohaterem mediów społecznościowych. Tym razem stało się tak za sprawą jego wizyty na targach Tokyo Game Show 2016, gdzie został uchwycony przez kamerę podczas testowania gry na gogle HTC Vive. Jednak to nie o konkurencyjny dla jego firmy headset chodzi, lecz o zabawną reakcję na VR-owy horror.

W stolicy Japonii odbywa się właśnie kolejna edycja targów Tokyo Game Show, podczas której zaprezentowano wiele nowych gier wirtualnej rzeczywistości, głównie na gogle PlayStation VR. Odwiedzający imprezę mogą zagrać w jedną z wielu gier tworzonych na rynek japoński, o czym trochę szerzej pisaliśmy w tym miejscu.

Na TGS pojawił się Palmer Luckey i z miejsca stał się tematem dnia społeczności graczy skupionej wokół wirtualnej rzeczywistości. Założyciel firmy Oculus VR i twórca gogli Oculus Rift miał okazję zagrać w nowy horror studia Bandai Namco o nazwie Escape Ward Omega. Jeżeli myślicie, że ktoś kto rozpoczął renesans technologii VR widział już wszystko i nic nie jest w stanie go zaskoczyć to spójrzcie na nagranie poniżej.

Luckey skomentował później swoją reakcję tłumacząc, że było to najbardziej przerażającą rzeczą, której doświadczył od dłuższego czasu. Niektórych może dziwić, że znany ze swojego zamiłowania do hawajskich koszul i… klapek szef Oculusa dopuszcza się publicznego „występów” w goglach HTC Vive produkowanych przez największego konkurenta swojej firmy. Palmer jednak nigdy nie przejmował się takimi rzeczami i podkreślał, że dla niego najważniejszy jest rozwój branży wirtualnej rzeczywistości, o czym marzył od dziecka.

Kolejną zabawną reakcję wypatrzyli internauci. Na filmiku poniżej zarejestrowano zmagania Palmera z grą Space Channel 5 VR. Niecierpliwi mogą przewinąć do minuty 4:42.

Zobacz także: PlayStation VR na Tokyo Game Show 2016. W co zagrają Japończycy?

  • Taes Hira

    heheszki