Informacja prasowa

Funkcjonujący od 2016 roku Disco:VR zrealizuje swój plan bycia największym centrum wirtualnej rozrywki w Europie przy wsparciu akcjonariatu społecznościowego. Od 27 lipca rusza sprzedaż akcji firmy. Do upowszechniania wirtualnej rzeczywistości może się dołożyć każdy fan tej rozrywki. Wystarczy zainwestować 50 zł w akcję firmy i stać się jej współwłaścicielem. Pozyskany ze sprzedaży akcji kapitał przeznaczony będzie m.in. na rozwój kolejnych salonów, technologii do gry w świecie VR oraz wirtualnych dyscyplin sportowych.

Twórca popularnego Bobby Burgera z rozmachem realizuje kolejne projekty biznesowe. Założony przez niego w 2016 roku salon Disco:VR to koncept, który ma szansę skalować się w Polsce i za granicą. Bogumił Jankiewicz chce realizować swoją wizję rozwoju przy społecznościowym wsparciu fascynatów VR, społeczności mniejszych i większych inwestorów Beesfund.com.

Akcjonariuszem może zostać każdy, kto ma w portfelu przynajmniej 50 zł. To w ich ręce firma odda 8 tysięcy akcji, które można nabyć przez stronę: www.akcjavr.pl. W sumie Jankiewicz planuje zebrać 400000 zł i przeznaczyć je na stworzenie nowych salonów Disco:VR. Część budżetu wesprze konstrukcję i otwarcie linii produkującej autorskie stanowiska VR pozwalające uzyskać kompletne wrażenie ruchu całego ciała. Ale to nie wszystko.

„Naszym celem jest zbudowanie w ciągu 2 lat sieci 60 salonów a wraz nimi nowej gałęzi e-sportu opartej o społeczność graczy VR, którzy będą mieli możliwość trenować i brać udział w zawodach globalnej sieci salonów Disco:VR. W tym celu budujemy kompleksowy ekosystem urządzeń do VR, który pozwoli nam na skalowanie biznesu, tak w ramach rozwoju własnej sieci lokali jak i za pomocą modelu franczyzowego” – przekonuje Bogumił Jankiewicz.

„Globalna rewolucja wirtualna to już fakt, Disco:VR jest na to najlepszym dowodem. Zwrócenie się do społecznościowego akcjonariatu po kapitał na rozwój firmy, jest moim zdaniem mądrym i strategicznym posunięciem. Nie da się zrobić rewolucji bez ludzi, a to właśnie oni wesprą rozwój Disco:VR swoim kapitałem. Będąc współwłaścicielami firmy, to w ich interesie będzie głoszenie sukcesu spółki i budowanie jej popularności” – podkreśla Arkadiusz Regiec, prezes Beesfund.

W Disco:VR zainwestować może każdy bez względu na zasobność portfela. A każdy inwestor, poza oczywistymi benefitami, jak zostanie współwłaścicielem sieci salonów wirtualnej rozrywki i uczestniczeniem w przyszłych zyskach, weźmie udział w dedykowanych dorocznych imprezach. Osoby, które zakupią więcej niż 25 akcji otrzymają kartę akcjonariusza z 25% rabatem na korzystanie z oferty salonów.

  • Bahus

    A pokuszę się. Parę groszy warto zainwestować. Może kiedyś się zwróci 😉

    • volt7

      Też się zastanawiam. Jak inwestować to raczej na początku, jak w bitcoiny 🙂

  • Yelon

    Na pewno kupię przynajmniej jedną na pamiątkę 🙂

    VR ma taki potencjał do rozwoju przed sobą że chyba warto zaryzykować.

    • AdireQ

      VR sam w sobie tak. Pytanie czy salony gier VR mają sens.

      Przewidywania co do internetu się ziściły ale nikt nie chodzi do kafejek internetowych żeby go używać.

      • Yelon

        Tak, internet przeszedł do domu bo kafejki oferowały to samo co neostrada tylko że taniej. Z VR powinno być inaczej bo tu chodzi o sprzęt, który nie każdy będzie miał możliwość kupić. Mam na myśli np bieżnie. Jeżeli salony będą do przodu z tym co mamy w domach to powinno być OK.