terminal bloomberg oculus rift

Okazuje się, że nie tylko twórcy gier komputerowych dostrzegli możliwości, jakie daje wirtualna rzeczywistość. Firma Bloomberg L.P. – największa na świecie agencja prasowa, specjalizująca się w dostarczaniu informacji na temat rynków finansowych, zaprezentowała właśnie mock-up, który zamiast z monitorów, korzysta z Oculus Rifta i wirtualnej rzeczywistości. Dzięki nowej technologii, możliwe będzie równoczesne wyświetlenie bardzo dużej ilości wirtualnych monitorów, przedstawiających ogrom niezbędnych z punktu widzenia maklerów giełdowych informacji. W trakcie prezentacji, która odbyła się w Nowym Jorku, zaprezentowany terminal pokazywał równolegle 20 ekranów, jednak wiadomo że system jest bardzo elastyczny i nie będzie żadnego problemu nawet przy podwojeniu ilości wirtualnych monitorów.

Na razie jedynym problemem pozostaje sposób sterowania całym systemem. Obecnie stosowany opiera się na klasycznej myszce, której działanie nie sprawdza się w wirtualnej rzeczywistości. Agencja podaje jednak, że trwają już prace nad interfejsem sterowanym za pomocą gestów.

Z takiego obrotu sprawy na pewno zadowolony jest Mark Zuckerberg, nowy właściciel firmy Oculus VR. Pozyskanie strategicznego partnera dla swojego nowego produktu jest jednym z jego głównych priorytetów, który pozwoli zostawić w tyle coraz śmielej poczynającą konkurencję. Terminale Bloomberga są głównym źródłem przychodów firmy. Jest to produkt przeznaczony dla bardzo wyspecjalizowanej grupy ludzi, którzy aby zdobyć przewagę nad konkurencją, są w stanie zainwestować sporo pieniędzy w nowinki technologiczne. Roczny abonament pozwalający na dostęp do terminalu wynosi ponad 20 tysięcy dolarów na osobę.

[źródło: ekonomia.rp.pl/engadget.com]