Recenzja gry Brass Tactics – jednego z nielicznych przedstawicieli gatunku RTS VR.


Brass Tactics

Testowane na: Oculus Rift (CV1)
Producent: Hidden Path Entertainment
Wydawca: Oculus Studios
Dostępne w: Oculus Store (Oculus Rift)


Wprowadzenie

Age of Empires, Warcraft, Command & Conquer – to tytuły serii, którym kilkanaście lat temu poświęciłem bardzo dużo uwagi. Od tego czasu gatunek RTS mocno stracił na popularności, w związku z czym deweloperzy nie garną się już do produkowania nowych tego typu gier, ograniczając się do nielicznych remasterów.

Strategie czasu rzeczywistego mają jednak szansę na drugie życie dzięki technologii wirtualnej rzeczywistości, która w mojej opinii znacznie lepiej wykorzystuje potencjał gatunku, niż np. konsole. Mimo wszystko dotychczas nie udało się stworzyć RTS-a VR, który sprostałby oczekiwaniom graczy, a projekty takiej jak Red Alert 2 VR zostały zablokowane przez właścicieli praw do marki. Wydano co prawda całkiem udane gry takie jak Landfall, AirMech: Command czy Skyworld, jednak nie zrobiły one większej furory.

Sytuację tę postanowili zmienić twórcy gogli Oculus Rift, którzy pomogli studiu Hidden Path, odpowiedzialnemu m.in za remake „Age of Empires II” oraz „Counter-Strike: Global Offensive”, opracować VR-owego RTS-a pt. Brass Tactics. Choć do ideału i złożoności rozgrywki klasycznych produkcji nieco brakuje, wydaje się, że w końcu mamy do czynienia z pozycją godną VR-owego stratega.

Oprawa graficzna

Rozgrywka w Brass Tactics odbywa się na wielkim wirtualnym stole, na który gracze spoglądają z góry. Deweloperzy przygotowali ponad 20 unikalnych map. Pomimo, iż wykonane zostały w technice low-poly prezentują się bardzo ładnie sprawiając wrażenie rozległej makiety. Tekstury zostały dobrane starannie i wyglądają przyzwoicie nie tylko w momencie spoglądania z góry, lecz także gdy przybliżymy się do poziomu podłoża. Choć odwzorowanie terenu map przypomina bardziej średniowieczne krainy, niż futurystyczny świat, gracz wydaje rozkazy głównie jednostkom bezgłowych androidów i innym tego typu konstrukcjom. Połączenie zaawansowanej technologii, świata fantasy i czasów przeszłych nadało swoją drogą grze specyficzny klimat.

Z uwagi na to, że pojedynki rozgrywane są w formacie PvP (lub PvP co-op), zamki stanowiące główne siedziby graczy umiejscowione zostały po przeciwległych stronach stołu. Co ciekawe nie wyglądają one jak typowe tego typu budowle, lecz konstrukcje, które możecie kojarzyć z czołówki serialu „Gra o tron”. Jest to szczególnie widoczne podczas ich rozbudowy kiedy to płynnie zamieniają się w bardziej zaawansowane obiekty. Podobnie wygląda proces powstawania rozstawianych w innych miejscach mapy wież odpowiadających za produkcję jednostek.

To zresztą nie jedyne skojarzenie z popularnym serialem HBO, bowiem jednym z naszych rywali w trybie rozgrywki jednoosobowej jest awatar, któremu twarzy i głosu użyczył Aidan Gillen – aktor wcielający się w postać Lorda Petyra Baelisha.

Mechanika i sterowanie

Wszelkie polecenia, a także wznoszenie militarnych konstrukcji wykonujemy za pomocą kontrolerów ruchowych Oculus Touch. Po mapach poruszamy się przytrzymując dolny trigger i odpychając się od miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy. Jest to bardzo precyzyjna i skuteczna metoda lokomocji, być może dlatego też twórcy gry zrezygnowali z funkcji teleportu, która mam wrażenie znacznie spowolniłaby rozgrywkę.

Wśród budynków produkcyjnych znajdziemy m.in. wieże wytwarzające rycerzy, łuczników, kawalerię, czołgi, latające smoki, czy też mechaników. Wybieramy je z menu wyskakującego w momencie, gdy spojrzymy na wewnętrzną stronę dłoni. Aby za nie zapłacić potrzebować będziemy klejnotów i kruszcu. Pierwsze z nich produkowane są automatycznie w naszym zamku, drugie pozyskujemy z kopalni, o ile posiadamy je na swoim terenie. Warto bowiem pamiętać, iż każda mapa została podzielona na sektory i jedynie kontrolowanie poszczególnych fragmentów mapy pozwala na stawianie tam budowli. Co więcej, wieże budujemy wyłącznie w wyznaczonych miejscach, przeważnie jednym lub dwóch w pojedynczym sektorze. Możemy w nich także aktywować wieżyczki strażnicze automatycznie ostrzeliwujące wrogów. Te również są limitowane.

Naszą siedzibę z kolei rozbudujemy wybierając klocki z wysuwanej szuflady i wstawiając je w wolne sloty zamku. Zapłacimy za nie klejnotami. W tym miejscu możemy np. wzmocnić rangę konkretnego rodzaju jednostek lub przyśpieszyć wydobycie kruszcu.

Sama rozgrywka jest bardzo dynamiczna, tak jak w typowym RTS-ie. Sprytnie rozwiązano proces zaznaczania jednostek i wysyłania ich do boju. Wystarczy wybrać jedną z nich przytrzymując palcem wskazującym górny trigger, a następnie wskazać miejsce docelowe po drodze oznaczając inne interesujące nas oddziały i puścić przycisk. Jest to na tyle wygodne i szybkie, że przy odrobinie wprawy w ciągu dwóch sekund jesteśmy w stanie wysłać 10 jednostek na drugi koniec mapy.

Multiplayer

Poza składającą się z 8 epizodów kampanii i trybu solo twórcy Brass Tactics przygotowali także dwa tryby, w których możemy prowadzić wieloosobową rozgrywkę – kooperacyjny oraz PvP. Dzięki możliwości zobaczenia awatara naszego rywala, gra nabiera nowego wymiaru. W przeciwieństwie do tradycyjnych RTS-ów widzimy każdy ruch przeciwnika, a nie tylko sterowane przez niego jednostki. Wystarczy jedno spojrzenie i już wiemy co robi, któremu miejscu się przegląda, a nawet jakie gesty wykonuje. Śledzie ruchu dłoni pozwala nawet na przeprowadzenie rozmowy na migi, co jest dosyć zabawne.

Warto również wspomnieć o przypominającej koloseum arenie, do której trafiamy czekając aż serwer przydzieli nam rywala. Jest to swego rodzaju odpowiednik boiska treningowego w grach z serii FIFA, na których możemy poćwiczyć piłkarskie tricki w czasie ładowania się meczu. W Brass Tactics pozwolono nam porównać skuteczność ataku i obrony konkretnych jednostek w różnych konfiguracjach potyczek. Koloseum jest także częścią kampanii fabularnej oraz jedną z map w trybie solo.

Same potyczki, zarówno w trybie single jak i multiplayer trwają około 20-30 minut, chyba że w grze wieloosobowej trafimy na rywala z umiejętnościami taktycznymi bardzo podobnymi do naszych.

Wersja bezpłatna

Gra została wydana także w wersji bezpłatnej pod nazwą Brass Tactics: Arena. Możemy w niej rozegrać dowolną liczbę pojedynków online oraz meczy w trybie single-player, lecz wyłącznie na jednej z dostępnych map. Ograniczona została również liczba rodzajów jednostek.

PRZEGLĄD RECENZJI
Oprawa graficzna
8
Mechanika i sterowanie
9
Poziom imersji i subiektywne wrażenie ogólne
8
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZadebiutowała pierwsza część polskiego filmu 360/VR – „Poza ciałem”
Następny artykułNajciekawsze filmiki 360º – marzec 2018