Niewielkie szanse na VR-owy port Wiedźmina 3 w niedalekiej przyszłości.

Nie zmienia się podejście polskiego studia CD Projekt Red do wirtualnej rzeczywistości. Twórcy Wiedźmina, choć z zainteresowaniem, to nadal jedynie przyglądają się rozwojowi branży VR/AR.

Jeden z użytkowników oficjalnego forum CD Projekt zwrócił się z zapytaniem o możliwość wydania VR-owej wersji gry Wiedźmin 3:

„Czy spółka zamierza jeszcze w jakiś sposób rozwijać Wiedźmina 3? Np. poprzez wydanie wersji VR? Fallout 4 VR sprzedaje się całkiem przyzwoicie.”

Odpowiadająca w imieniu firmy Karolina Gnaś napisała:

„W tej chwili skupiamy się całkowicie na pracach nad Gwintem: Wiedźmińską Grą Karcianą i grą Cyberpunk 2077. Jeżeli chodzi o VR – to obserwujemy uważnie wszystkie nowinki technologiczne związane z rynkiem gier, w tym Virtual Reality. W studiu CD PROJEKT RED co jakiś czas testujemy gogle VR/AR. Ta technologia wciąż jest na wczesnym etapie rozwoju, cały czas jest udoskonalana. Obserwujemy jak działa, jakie wrażenia pozostawia na użytkownikach i jak szybko się popularyzuje, ale nie prowadzimy prac w tym zakresie.”

W podobnym tonie wypowiadał się na początku roku Marcin Iwiński – współwłaściciel CD Projekt Red. Zapytany o to czy polskie studio zainteresowane jest wirtualną rzeczywistością odpowiedział:

„Obserwujemy [VR] z zainteresowaniem. Skupiamy się na opowiadaniu historii. Jeśli VR mogłoby nam w tym pomóc, na pewno to rozważymy.”

Taka postawa nie może dziwić skoro gry na tradycyjne monitory przyniosły firmie w samym 2015 roku 342 milionów złotych zysku. Jeszcze przez długi czas żaden developer gier VR nie będzie mógł nawet pomarzyć o zbliżeniu się do takiego wyniku.

Dla porównania najlepiej sprzedająca się gra VR na PC w tym roku – SUPERHOT VR – zarobiła „zaledwie” 2,56 mln dolarów. Nieco lepiej wypada rynek konsolowy. Wydany w połowie listopada 2017 roku Skyrim VR zarobił przez miesiąc 2,14 mln dolarów, choć jest to wyłącznie port sześcioletniej tradycyjnej gry projektowanej z myślą o monitorach 2D.