Technologia VR doczekała się pierwszego Oscara.

Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej nagrodziła specjalnym Oscarem meksykańskiego reżysera Alejandro G. Iñárritu oraz jego rodaka, operatora Emmanuela Lubezkiego. Są oni autorami instalacji artystycznej w wirtualnej rzeczywistości „Carne y Arena” („Ciało i piasek”), której tematem są prawdziwe doświadczenia nielegalnych imigrantów z Meksyku i Ameryki Środkowej.

Jak czytamy na Filmwebie „Akademia uznała ‚Carne y Arena’ za dzieło wizjonerskie i wyjątkowo silne doświadczenie, jeśli chodzi o sztukę opowiadania historii.”. John Bailey, przewodniczący Amerykańskiej Akademii Filmowej, w komunikacie uzasadniającym przyznanie wyróżnienia powiedział, że nagrodzeni „otworzyli nowe drzwi percepcji kinematograficznej”.

Nagroda, którą otrzymali Inárritu i Lubezki, przyznana została po raz pierwszy od 1996 roku. Poprzednia trafiła w ręce reżysera animacji „Toy Story” – Johna Lassetera – za „opracowanie i inspirujące zastosowanie technik umożliwiających powstanie pierwszego filmu animowanego przy użyciu animacji komputerowej”.

Specjalny Oscar został wręczony 11 listopada podczas Balu Gubernatorów. Poniżej możecie obejrzeć przemówienie, które wygłosił reżyser „Carne y Arena” tuż po odebraniu statuetki.

W tym roku na Oscara miała szanse także 360-stopniowa animacja „Pearl”, która została do niego nominowana w kategorii krótkometrażowy film animowany. Produkcja przygotowana z myślą o goglach wirtualnej rzeczywistości ostatecznie przegrała z tradycyjną animacją pt. „Piper” autorstwa wytwórni Pixar.