Na Kickstartera trafił interesujący projekt o nazwie [NUREN] The New Renaissance, który ma być pełnometrażowym, interaktywnym doświadczeniem muzycznym stworzonym z myślą o goglach wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift.

Jake “Virt” Kaufman i Jessie Seely to dwójka artystów odpowiedzialna za pomysł i realizację innowacyjnego musicalu VR opowiadającego historię dwóch zbuntowanych androidów. Doświadczenie złożone zostanie z segmentów, z których każdy posiadał będzie własny niepowtarzalny styl artystyczny. Przerwy pomiędzy nimi wypełnione zostaną dialogami RIX i QGK – głównych bohaterów muzycznej odysei. Według twórców [NUREN] łączy w sobie elementy klasycznych filmów takich jak TRON, Pink Floyd The Wall, Animatrix i Fantasia, mangi Ghost in the Shell oraz gry Space Channel 5.

Historia opowiedziana w tym niezwykłym musicalu osadzona będzie w nieprzyjaznym, powojennym świecie. Ludzkość za cenę pokoju utraciła własną niezależność, żyjąc złudzeniami idealnego społeczeństwa, w którym główna rolę ogrywają zaprogramowane androidy zaspokajające wszelkie ludzkie potrzeby. Główni bohaterzy – RIX i QGK – to roboty prototypy, które nieoczekiwanie zaczynają odczuwać empatię i uzyskują samoświadomość. W świecie, w którym muzyka uznawana jest za prowokację, androidy ujawniają zdolności śpiewania, w związku z czym zmuszone są zostać uciekinierami i stają na czele ruchu mającego na celu przywrócenie ludzkości muzyki oraz sztuki.

W przeciwieństwie do tradycyjnych filmów 3D, [NUREN] będzie animacją generowaną w czasie rzeczywistym. Twórcy deklarują, że ich dzieło zatrze granice pomiędzy filmem, muzyką oraz grami komputerowymi. Aby uzyskać cyfrową kopię [NUREN] The New Renaissance, należy wesprzeć projekt kwotą 10$. Oprócz gogli Oculus Rift, musical będzie można uruchomić również na tradycyjnych monitorach. W chwili obecnej dostępne jest demo doświadczenia.

  • wiewiorek

    Zycze im (jak wszystkim projektom vr) jak najlepiej, ale…

    Przeczytalem na jakis egzotycznym portalu ze ma byc z tego rock opera wiec czym predzej zassalem demo i nalozylem na glowe gogle.

    Uhh, wytrzymalem moze ze 90 sekund. Fanom krapowatego dicho i wokalu z autotune moze podejdzie, ja podziekuje. I jeszcze te koszmarne robociki.

    Oj, nie. I bardzo prosze, zeby Sciany i Ducha w maszynie kolo tego czegos nie stawiac.