Pierwsza na świecie kafejka do gier wirtualnej rzeczywistości powstanie w Bostonie. I to już niedługo – tej jesieni. Na pomysł takiego biznesu wpadł Nick Lee, podczas swoich podróży po Chinach, Japonii i Południowej Korei. W Azji kafejki z pecetami są bardzo popularne i można je spotkać na każdym kroku. Młodzi ludzie się w nich spotykają, by pograć w gry komputerowe. W Stanach Zjednoczonych i Europie spotkać je można rzadko, a o ile każdy swojego peceta w domu ma, to właścicieli sprzętu do grania w wirtualnej rzeczywistości jest niewielu.

Nick Lee zgromadził już część funduszy na kafejkę, resztę zamierza uzbierać dzięki akcji na Kickstarterze. Każdy, kto wspomoże projekt, otrzyma w zamian darmowe godziny, podczas których będzie mógł wypożyczyć wirtualne gogle.

Na początku w kafejce będzie około 20 stanowisk, , które będą składały się z peceta, gogli Oculus Rift oraz innych akcesoriów wirtualnej rzeczywistości takich jak rękawice, czy bronie. Ostatecznie ma być ich 100. Dodatkowo w późniejszym czasie mają zostać nabyte wielokierunkowe bieżnie Virtuix Omni, tak aby gracze mogli zaznać pełni możliwości wirtualnego świata.

Kafejka wzbudza bardzo duże zainteresowanie. Już teraz pojawiają się firmy, które chętnie wynajęłyby cały lokal z urządzeniami, by udostępnić je swoim pracownikom.

Jeszcze nie wiadomo, ile dokładnie będzie kosztowało spędzenie godziny w kafejce, mówi się jednak o 9 dolarach za godzinę. W przypadku korzystania również z bieżni cena ta mogłaby wzrosnąć do 19 dolarów. Nick twierdzi, iż stara się dopasować ceny z wartością sprzętu, z którego będzie można skorzystać – okulary Rift Dev Kit 2 kosztują 350 dolarów, a cena Virtux Omni rozpoczyna się od 500 dolarów za sztukę.

[źródło: http://www.goodgameboston.com]