Oculus zmienia podejście do ekskluzywnych treści VR?

Wyglądana na to, że Oculus VR pomału rezygnuje z polityki wydawania ekskluzywnych treści w swoim cyfrowym sklepie. Podczas niedawnej konferencji Reboot Develop w Chorwacji firma zachęcała programistów do publikowania swoich VR-owych gier i aplikacji na możliwie jak największej ilości platform.

Matt Conte (Head of Development Engineering w Oculus VR) podczas swojego wystąpienia tłumaczył deweloperom jak dotrzeć do najszerszego grona odbiorców. Według niego potencjalnych nabywców VR-owych treści wciąż jest zbyt mało.

„Nie ma tak wielu headsetów, jak sądziliśmy, że może być kilka lat temu. (…) Ich liczba rośnie w całkiem przyzwoitym tempie, ale przed podjęciem każdej decyzji powinniście zastanowić się co zrobić, aby produkcja trafiła do rąk jak największej liczby użytkowników” – powiedział Conte zwracając się do uczestników konferencji.

W ubiegłych latach Oculus przywiązywał dużą wagę do treści „exclusive” podpisując z twórcami umowy, w ramach których w zamian pomoc m.in. w promocji gry zmuszeni byli oni publikować swoje tytuły wyłącznie w Oculus Store. Jednak w ostatnich miesiącach częstotliwość wydawania tego typu produkcji zauważalnie się zmniejszyła.

„Nie chcemy wyłączności. Chcemy, żeby wirtualna rzeczywistość się rozwijała. Ale obecnie VR jest niszą, a wy nie chcecie być niszą w niszy. Wydawajcie wszędzie: Oculus, PSVR, Steam, platformy mobilne… jeżeli to możliwe. Róbcie co tylko jesteście w stanie, aby pozyskać jak najwięcej odbiorców.”

Nie oznacza to oczywiście, że w sklepie Oculusa nie pojawią się już żadne gry na wyłączność. Firma zdaje się kierować swoje słowa do niewielkich studiów deweloperskich i  niezależnych programistów, bowiem sama dotychczas współpracowała z większymi zespołami.

Na swoją premierę czeka już m.in. MARVEL Powers United VR, a także tajemnicza produkcja studia stojącego za serią „Titanfall”. W kwietniu z kolei zapowiedziano szpiegowską grę Defector.