Czy posiadając gogle Oculus Rift warto skusić się na dokupienie kontrolerów ruchowych Oculus Touch? Warto, a nawet trzeba.

Testowane gry i aplikacje VR

Aby przetestować możliwości kontrolerów ruchowych wypróbowaliśmy kilka gier i aplikacji posiadających wsparcie dla Oculus Touch, m.in. polską superstrzelankę SUPERHOT VR, grę wspinaczkową The Climb oraz aplikację Google Earth VR.

Oculus First Contact

Zacznijmy jednak od doświadczenia Oculus First Contact, z którym zetkniecie się na zakończenie procesu instalacji kontrolerów. Aplikacja ma za zadanie wprowadzić nas w tajniki obsługi urządzenia będąc swego rodzaju przewodnikiem. Przenosimy się do pokoju inspirowanego klimatami sci-fi lat 80-tych, w którym wchodzimy w interakcję z sympatycznym robotem. Ten pokazuje nam kilka ciekawych sztuczek polegających na wchodzeniu w interakcje z różnymi przedmiotami.

Robot podaje nam dyskietki. Za ich pomocą możemy wydrukować na holograficznej drukarce 3D np. trekotkę, mini-rakietę. broń albo… holograficzne motyle, które usiądą na naszym palcu, o ile wykonamy odpowiedni gest. W praktyce wyglądać będzie to mniej więcej tak:

Doświadczenie zaprojektowane w sposób przemyślany i za bardzo nie ma się do czego przyczepić. Oculus First Contact z powodzeniem może służyć jako aplikacja „pierwszego kontaktu” dla osób, którym chcemy zademonstrować działanie Touchy.

SUPERHOT VR

W nasze ręce wpadła także m.in. VR-owa wersja polskiej superstrzelanki SUPERHOT. Osobiście zrobiła na mnie jak do tej pory chyba największe wrażenie, nawet pomimo tego, że nie grzeszy zaawansowaną oprawą graficzną. W przypadku tej gry ma ona jednak znaczenie drugorzędne.

Więcej na temat SUPERHOT VR przeczytacie już wkrótce w przygotowywanej recenzji. Na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko tyle, że jest super.

The Climb

Produkcja studia Crytek, to kolejny świetny przykład wykorzystania potencjału kontrolerów ruchowych. Zabawa w The Climb polega na wspinaniu się, co oczywiście wykonujemy własnymi dłońmi.

Bolące mięśnie ramion, realistyczny system wspinaczki, piękne widoki, których i tak za bardzo nie ma kiedy podziwiać, to cechy charakteryzujące tę grę. The Climb także wkrótce dogłębniej przetestujemy.

VR Sports Challenge

Zestaw gier sportowych, w których wcielimy się m.in. w koszykarza i hokeistę to dla mnie duże zaskoczenie na plus. Spodziewałem się prostej mechaniki przypominającej rozgrywkę w Kinect Sports polegającą wyłącznie na celowaniu, a otrzymałem tytuł ze sporym potencjałem na przyszłość. Wkrótce napiszemy o VR Sports Challenge nieco więcej.

Toybox

Tu z kolei zaskoczenie in minus. Głównie z uwagi na to, że w tym doświadczeniu po kilku minutach nie ma już co robić. Toybox jest czymś w rodzaju VR-owej piaskownicy przeznaczonej dla dwóch graczy umożliwiającej wykonywanie różnego rodzaju czynności za pomocą cyfrowych odpowiedników naszych dłoni. Wirtualne środowisko wypełnione zostało przedmiotami takimi jak klocki, proca, broń laserowa, zdalnie sterowany miniaturowy czołg, rakietka do ping ponga z piłeczkami, zapalniczka, fajerwerki. Wszystkie te przedmioty można używać zgodnie z przeznaczeniem, tyle że szybko się to nudzi.

Na szczęście Toybox jest za darmo i powinien sprawdzić się jako szybkie doświadczenie prezentujące możliwości VR-owych kontrolerów.

Google Earth VR

Z aplikacją Google Earth VR jest w tej chwili problem, ponieważ nie posiada oficjalnego wsparcia dla gogli Oculusa. W sieci dostępny jest nieautoryzowany hack odblokowujący Rifta i tylko dlatego udało mi się uruchomić doświadczenie. Niestety kolejnym problemem okazuje się brak wsparcia dla Touchy, co wpływa na nieodpowiednie mapowanie przycisków. Mimo wszystko polecam sprawdzić, bo to bardzo ciekawa i wartościowa aplikacja, a poza tym bezpłatna.

Quill

Tej aplikacji także planujemy poświęcić w przyszłości osobny artykuł. Quill jest narzędziem malarskim dedykowanym osobom z duszą artysty. Posiadając trochę talentu za jego pomocą można stworzyć takie oto dzieła:

Pierwsze wrażenia? Jak najbardziej pozytywne.

Czytaj dalej: Podsumowanie