W czerwcu ubiegłego roku pisaliśmy o nieudanej próbie wysłania kosmicznej kapsuły z zaopatrzeniem dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). O katastrofie Falcon 9 wspominaliśmy w związku z tym, że na pokładzie znajdowały się holograficzne okulary Microsoft Hololens. Tym razem nic już nie stanęło na przeszkodzie.

Ponad pół roku później okulary rozszerzonej rzeczywistości zostały w końcu dostarczone na pokład ISS, mimo kolejnych trzech nieudanych prób, anulowanych w międzyczasie z powodu złych warunków atmosferycznych. Urządzenia (2 sztuki) dotarły na stację kosmiczną wraz z oprogramowaniem Project Sidekick, które stworzono w celu pomocy astronautom w szkoleniach i zwiększeniu efektywności komunikacji pomiędzy załogą a centrum kontroli lotów NASA.

Sidekick pozwala na pracę w dwóch trybach. Pierwszym z nich jest “Remote Expert Mode”, który korzysta z usługi Skype, dzięki czemu operatorzy na ziemi są w stanie zobaczyć to, co widzą członkowie załogi. Ponadto mogą udzielać astronautom wskazówek i instrukcji podczas wykonywania złożonych zadań, napraw lub eksperymentów.

Drugim trybem Sidekick jest “Procedure Mode”. Umożliwia on wyświetlanie animowanych holograficznych ilustracji na obiektach, z którymi załoga ISS wchodzi w interakcje. Rozwiązanie pozwali na ograniczenie szkoleń dla przyszłych astronautów i stanie się nieocenionym źródłem informacji na temat różnego rodzaju procedur wykonywanych w kosmosie, a także samego Układu Słonecznego. To ważne, zważywszy na problemy związane z opóźnieniami w komunikacji z kontrolą lotów.

Poniżej tweet, który zamieścił astronauta Scott Kelly przebywający właśnie na ISS.

Oprócz rozszerzonej rzeczywistości NASA testuje również rzeczywistość wirtualną. Amerykańska agencja planuje wykorzystanie gogli PlayStation VR do zdalnego sterowania robotami w kosmosie. Dzięki współpracy Sony i NASA powstała aplikacja pozwalająca sprawdzić jak bardzo intuicyjna może być praca operatora tego typu urządzeń. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.