Mniej więcej pół roku pozostało do premiery długo wyczekiwanej sklepowej wersji gogli VR Oculus Rift. Choć wiele osób traktuje pierwszego konsumenckiego Oculusa jako Święty Graal wirtualnej rzeczywistości, jesteśmy tak naprawdę na samym początku rozwoju tej wciąż jednak raczkującej technologii. Z tego faktu doskonale zdaje sobie sprawę założyciel Oculus VR – Palmer Luckey.

To właśnie ten, od którego rozpoczęła się nowa fala zainteresowania technologią Virtual Reality, podczas niedawnego wywiadu dla serwisu Gamespot, ostrożnie odniósł się do możliwości współcześnie produkowanego sprzętu VR.

„Nie oczekuję, by każdy zainteresował się wirtualną rzeczywistością, która szczerze mówiąc jest dość droga i względnie prymitywna w porównaniu do tego co chcemy osiągnąć w przyszłości. To jednak jest nieuniknione, że będzie stawać się coraz lepsza.”

Palmer dodaje, iż z czasem spadną koszty produkcji, wzrośnie jakość urządzeń, a szeroki wachlarz dostępnego oprogramowania sprawi, że nie będzie osób, które nie znajdą zastosowania dla wirtualnej rzeczywistości, nawet wśród zagorzałych luddystów.

Tworca Oculus Rift - Palmer Luckey
Palmer Luckey

Technologia wirtualnej rzeczywistości stanie się bardziej dostępna już w pierwszej połowie przyszłego roku. To właśnie wtedy pojawią się konsumenckie wersje trzech obecnie największych graczy rynku VR. Oprócz wspomnianego Oculusa, na początku 2016 roku zadebiutują gogle HTC Vive powstające we współpracy HTC oraz Valve, a także Project Morpheus na konsolę Sony PlayStation 4. W podobnym okresie czasu powinny pojawić się również pierwsze finalne wersje akcesoriów VR oraz dedykowane gry i oprogramowanie.

  • Fajna, szczera wypowiedź. Wierze, że VR będzie chlebem poprzednim dla kolejnych pokoleń. Kiedyś tablety, laptopy, czy smartphony były mega drogie. Popularyzacja powoduje spadek sceny. Konkurencja jest duża. Myślę, że z vr będzie tak samo. I za parę lat każdy bedzie miał swoje gogle;)