Podczas zeszłotygodniowych targów elektroniki użytkowej CES 2015 miał miejsce panel dyskusyjny, w którym udział wzięli pionierzy w dziedzinie wirtualnej rzeczywistości (Virtual Reality) i rzeczywistości rozszerzonej (Augmented Reality), w tym twórca gogli Oculus Rift Palmer Luckey. Podczas panelu Luckey omówił rolę technologii VR w szkolnictwie oraz korzyści jakie wirtualna edukacja może dostarczyć ludziom na całym świecie.

Palmer przewiduje, że już w niedalekiej przyszłości technologie Virtual Reality staną się bardzo tanie i dostępne dla każdego, a przede wszystkim dla instytucji edukacyjnych.

„Myślę, że wirtualna rzeczywistość będzie coraz tańsza. Wystarczy spojrzeć na telefony kilka lat temu. Czy ktokolwiek pamięta marzenia o komputerze za 99$? Obecnie możemy kupić tablety za 40$, te marzenia należą do przeszłości, ponieważ nowe technologie coraz szybciej tanieją. Z technologiami VR będzie tak samo. Dzisiaj gogle kosztują 500$, ale wkrótce będą tanie jak barszcz. Będą kosztować 50$, 30$ ponieważ nie będą musiały być droższe.”

Kafejka Oculus Rift

Twórca Oculusa w przeszłości wielokrotnie podkreślał znaczenie rozwoju rozwiązań wirtualnej rzeczywistości dla szkolnictwa. Palmer uważa, że w chwili obecnej na rynku nie ma żadnych porównywalnych z goglami OR urządzeń, jednak ma nadzieje na powstanie silnej konkurencji, która przyśpieszy rozwój wirtualnych technologii, a w ostateczności doprowadzi do sytuacji, że tego typu rozwiązania będą powszechne i bardzo tanie. Dzięki temu będzie można stosować je na szeroką skalę w szkolnictwie.

Firma Oculus VR zaprezentowała uczestnikom targów swój najnowszy prototyp Crescent Bay. Według opinii wielu osób mających okazję uczestniczyć w pokazie urządzenia, na podstawie którego zostanie stworzona pierwsza konsumencka wersja Oculus Rift, twórcy gogli dokonali ogromnego skoku jakościowego względem obecnych na rynku dev-kitów DK1 i DK2. Więcej na temat prezentacji Crescent Bay na targach CES 2015 oraz o ulepszeniach wprowadzonych względem wersji pokazanej na konferencji Oculus Connect pisaliśmy w tym miejscu.