Twórca Oculus Rift uważa, że obecny i nadchodzący sprzęt nie jest wystarczająco mocny aby przebić się do mainstreamu.

„Niższe ceny za istniejącą technologię VR mogą pomóc zwiększyć rozmiar aktywnej i zaangażowanej bazy użytkowników, ale nie w takim stopniu, w jakim wielu ludzi by się tego spodziewało” – napisał Palmer Luckey na swoim prywatnym blogu. Założyciel Oculus VR, a obecnie „wolny strzelec” wspierający różne niezależne VR-owe projekty uważa, że „żaden istniejący lub nadchodzący sprzęt VR nie jest wystarczająco dobry, aby przejść do głównego nurtu, nawet za cenę 0,00 dolarów”.

Według Palmera to ogólna jakość doświadczenia a nie cena sprzętu sprawi, że urządzenia do wirtualnej rzeczywistości przebiją się do mainstreamu. Żeby jednak tak się stało musi to być doświadczenie porównywalne z Matrixem.

Luckey w ubiegłym roku zakończył swoją współpracę z Facebookiem, który przejął Oculus VR w 2014 roku. Nie zamierza jednak rezygnować ze swojego największego hobby i co jakiś czas daje o sobie usłyszeć. Palmer postanowił m.in. wesprzeć finansowo twórcę nieoficjalnej aplikacji umożliwiającej użytkownikom gogli HTC Vive obejście zabezpieczeń w sklepie Oculus Store. Wiadomo także, że od jakiegoś czasu pracuje nad nowym VR-owym projektem.