Powstaje oprogramowanie o nazwie Driver4VR pozwalające śledzić ruchy całego ciała użytkownika gogli przy pomocy Kinecta.

Pełny tracking ruchów ciała w wirtualnej rzeczywistości to rozwiązanie, które dopiero za jakiś czas może na stałe zagościć w grach i doświadczeniach VR. Pierwszy duży krok w tym kierunku zostanie wykonany jeszcze pod koniec tego roku. Zadebiutuje wtedy bezprzewodowe urządzenie o nazwie Vive Tracker, które zapewni systemowi śledzącemu ruchy gracza kolejny punkt odniesienia. Nie będzie to jednak tanie rozwiązanie, bowiem koszt jednego czujnika wyniesie prawdopodobnie 99 dolarów.

Niezależny polski deweloper Grzegorz Bednarski, o którym pisaliśmy już przy okazji sterownika WalkinVR dedykowanego niepełnosprawnym miłośnikom wirtualnej rzeczywistości, tym razem pracuje nad aplikacją Driver4VR. Zamieni ona Kinect 360 lub One w narzędzie do śledzenia pozycji stóp oraz talii w VR.

Jak wyjaśnia autor oprogramowania „koszt sprowadza się do samego Kinecta, który często się kurzy na półce, adaptera do PC oraz licencji na driver. Rozwiązanie nie oferuje oczywiście takiej samej jakości jak trackery HTC, ale umożliwia poznanie nowej technologii przy niskim koszcie.”

Ilość gier oferujących „body tracking” sukcesywnie rośnie. Jeszcze niedawno można było wymienić Torunfallo, Final Soccer VR czy The Path of Greatest Resistance. Ostatnio dołączyły do nich VR Chat oraz Climbey. W dniu premiery konsumenckiej wersji Vive Trackera możemy spodziewać się pojawienia większej ilości tego typu tytułów.

Na początek Driver4VR zaoferuje śledzenie tylko przez jednego Kinecta, czyli w zakresie 180 stopni. W kolejnej wersji planowane jest wsparcie dla dwóch Kinectów, aby zapewnić pełen tracking. Dla systemów HTC Vive oraz Nolo VR wymagany jest Kinect 360, ponieważ wersja One pracuje na tym samym zakresie fal IR. Natomiast Oculus zadziała zarówno z nowym jak i starym Kinectem.

W tym momencie trwają zamknięte testy beta. Premiera aplikacji zaplanowana została na 17 września. Więcej szczegółów znajdziecie na oficjalnej stronie projektu oraz fanpage FB.

  • Maciej Soinski

    Ciekawa inicjatywa, ale nie polegałbym na $100 cenie Vive Trackera. To pomysł HTC i starają się wyciągnąć maksymalną kasę do momentu, aż nie będą mieli konkurencji. Valve niedługo zacznie sprzedawać własne stacje bazowe i w 2018 będziemy mieli pewnie wiele konkurencyjnych trackerów za 1/3 ceny Vive Trackera. SteamVR Tracking 2.0 od Valve otworzy drogę dla wielu małych producentów akcesoriów.