Oculus Rift AR? Teraz to możliwe dzięki modułowi ZED Mini.

Do sprzedaży trafiła przystawka ZED Mini zamieniająca gogle VR w okulary AR. Jej producent już teraz próbuje spełnić wizje futurystów, według których technologie wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości w przyszłości dostępne będą z poziomu jednego urządzenia.

Specjalizująca się w produkcji kamer stereoskopowych firma Stereolabs przygotowała specjalny moduł dedykowany goglom Oculus Rift i HTC Vive, który łączy się z nimi poprzez port USB-C. Akcesorium wyposażone zostało w dwie kamery rozmieszczone wobec siebie w odległości zbliżonej do przeciętnego rozstawu ludzkich oczu (65mm). Sensory są w stanie zlokalizować pozycję użytkownika, a także wychwytywać głębię otoczenia (do 15 metrów) i dzięki temu nakładać cyfrowe obiekty na obraz rzeczywistego świata.

Wszystkie rozszerzone efekty zobaczymy w tym przypadku na wyświetlaczach gogli VR. Przystawka przekazuje obraz w jakości 720p przy 60 klatkach na sekundę. Rozdzielczość ZED Mini można zwiększyć nawet do 2,2K, jednak wiąże się to ze spadkiem częstotliwości do 15 fps.

Aby skorzystać możliwości modułu musimy posiadać odpowiednio mocny PC. Firma zaleca w tym przypadku czterordzeniowy procesor (3 GHz lub szybszy), 8 GB pamięci RAM oraz kartę graficzną NVIDIA GTX 1070. Warto mieć także na uwadze, iż oprogramowanie dedykowane przystawce dopiero powstaje. W tym celu Stereolabs wypuściło już plugin dla silnika Unity, który pozwala deweloperom na tworzenie AR-owych treści kompatybilnych z urządzeniem.

ZED Mini sprzedawany jest na stronie producenta w cenie 449 dolarów. Czas realizacji zamówienia wynosi od 3 do 4 tygodni.

  • Bahus

    Z tą różnicą że sam sprzęt to nie wszystko. Mam Leap Motion i do niczego na razie się nie przydaje, mimo że potencjał ma ogromny. Vive i Rift musiałyby być kompatybilne z Windows AR i obsługiwać aplikacje dedykowane rozwiązaniom AR. Jak na razie VR ma pod górę z dobrymi tytułami których jest jak na lekarstwo a co dopiero AR. To rozwiązanie prędzej sprawdzi się na samodzielnych goglach.

    • AdireQ

      @andrzejkapral:disqus Leap Motion nadal ma problem ze śledzeniem zasłoniętych palców. Z gestem rozcapierzonych palców męczyłem się dobre 15 minut i myślałem że to bug a okazało się że palce nie były wystarczająca rozcapierzone… Można wykorzystać Leap Motion zamiast kontrolerów w SteamVR ale często jest problem z rozpoznawaniem gestów palców (które w zamyśle mają emulować wciskanie przycisków na kontrolerze)

      • Bahus

        Bawiłem się w zastąpienie kontrolerów ale to zwyczajnie nie ma sensu. O wiele lepiej spisuje się Oculus Touch i nakładka Input emulator. Leap Motion może dostanie jeszcze u mnie szansę ale nie ten moment. Może trochę odświeżę sobie pisanie programów i do czegoś go wykorzystam. Na razie wisi przyczepiony do mojego CV1.

  • AdireQ

    „A w takim AR jaki pokazali tutaj to nie wiadomo czy będzie głębia naszego rzeczywistego otoczenia, chyba nie.”

    @MichalLobodzinski:disqus Postrzeganie głębi świata rzeczywistego będzie możliwe bo są dwie kamery – po jednej na każde oko. Jak w zwykłym stereoskopie – masz dwa obrazy z dwóch różnych punktów widzenia. Dodatkowo jest tam oprogramowanie które uzyskuje informacje o głębi z dwóch obrazów i rekonstruuję przestrzenną strukturę sceny dzięki czemu możliwe jest określenie pozycji urządzenia w przestrzeni i umieszczenie w niej obiektów wirtualnych.

    „W AR smatfonowym to po prostu zwykłe nakładanie obiektów 3D na obraz 2D w czasie rzeczywistym”

    Smartfonowy AR też zna trójwymiarową strukturę sceny i na jej podstawie umieszcza na niej obiekty wirtualne. Różnica jest taka że renderowany jest tylko jeden rzut sceny bo jest tylko jeden ekran. Mimo to, poruszając smartfonem, możesz zauważyć że obiekt pozostaje w jednym miejscu przestrzeni, nie przemieszcza się względem prawdziwych obiektów więc zna swoje położenie w przestrzeni 3D.

  • AdireQ

    „Ale to urządzenie kompletnie nie ma sensu!”

    @HomeAudio: Dużo tego nie sprzedadzą ale najwyraźniej jakaś nisza jest. Microsoft Hololens to urządzenie mobilne z ograniczoną mocą obliczeniową do tego drogie. Devkit Meta 2 podłączysz do komputera PC ale jest trzy razy droższy od tej kamerki. ZED to przydatny dodatek który pozwala poruszać się między meblami bez zdejmowania headsetu. Tylko cena trochę zaporowa. Dałbym za to max. 500 zł.

    „Nawet RiftCat nie zmienia faktu że jesteśmy ograniczeni do jednego pomieszczenia.”

    @HomeAudio Miałeś na myśli TPCAST. RiftCat to aplikacja na cardboardy. Jeżeli ZED zapewnia śledzenie inside-out to jesteś ograniczony tylko długością kabla.

    • HomeAudio

      @adireq:disqus
      …tak tak – TPCAST 🙂 Gdzieś chyba ostatnio czytałem jakiegoś newsa o tym i została nazwa w głowie 😀 Dzięki za sprostowanie 😉