Wirtualna rzeczywistość podczas jazdy samochodem? Renault twierdzi, że ma to sens.

Wiele wskazuje na to, iż autonomiczne samochody prędzej czy później staną się standardem na drogach. W ich rozwój zaangażowało się już wiele firm i koncernów motoryzacyjnych, których celem jest nie tylko poprawa bezpieczeństwa jazdy, lecz także uwolnienie kierowcy od obowiązku prowadzenie pojazdu, a co za tym idzie podarowanie mu wolnego czasu.

Jeden z takich projektów rozwija firma Renault, która wydaje się, że znalazła już sposób na to jak dodatkowy czas może zostać spożytkowany. Francuzi wyposażyli bowiem jedyny jeżdżący obecnie prototyp elektrycznego modelu Renault Symbioz w gogle wirtualnej rzeczywistości marki Oculus Rift. Co więcej, nawiązali współpracę z Ubisoftem, w ramach której czołowy producent gier komputerowych przygotował VR-owe doświadczenie.

Na czym ono polega? Jak wyjaśnia Ubisoft: „Kierowca zanurza się we wciągającym świecie, który stopniowo zmienia się z realistycznej prezentacji pojazdu i jego otoczenia w futurystyczny i surrealistyczny krajobraz. Doświadczenie połączone jest z samochodem i odtwarza w czasie rzeczywistym dane nawigacyjne, takie jak zmiany prędkości, zmiany pasa ruchu czy obecność innych pojazdów, dzięki czemu każda jazda jest wyjątkowa, a jej immersyjność stale się zwiększa. Kierowca może się odprężyć i uciec od presji związanej z trasą, a nawet zapomnieć, że jego auto znajduje się na autostradzie.”

Czy pomysł się przyjmie? Ciężko powiedzieć. Tak czy inaczej Renault planuje wprowadzić autonomiczne samochody do sprzedaży w 2022 roku.