Kiedy w czerwcu zeszłego roku firma Google zaprezentowała projekt tanich, wykonanych z kartonu gogli wirtualnej rzeczywistości, część osób odebrała to jako żart. Tymczasem niedawno ogłoszono, że oficjalna aplikacja Google Cardboard pobrana została już 15 milionów razy.

Obecnie na rynku istnieje wiele odpowiedników gogli Cardboard. Większość z nich zbudowana jest z kartonu, jednak możemy znaleźć również i takie. których obudowa stworzona została z plastiku, drewna, metalu, a nawet z pudełka po pizzy. Choć swoją funkcję spełniają w tym samym stopniu, to mogą się jednak nieznacznie różnić wymiarami i rodzajem zastosowanej optyki, a przede wszystkim efektem końcowym.

Wśród wielu opinii na temat kartonowej wirtualnej rzeczywistości zdarzają się i takie, które krytykują ją ze względu na niską immersję, czyli niedostateczny efekt zanurzania się w wirtualnym świecie, co może zrazić osoby, które z technologiami VR nie miały dotychczas do czynienia. Na pewno nie można tego powiedzieć o polskich goglach Da Vinci VR, które mieliśmy sposobność niedawno przetestować. Urządzenie na tle konkurencji wyróżnia się nie tylko solidnym wykonaniem lecz także możliwościami, których nie posiadają podobne produkty.

Jest to przede wszystkim zasługa dobrej jakości soczewek. Co więcej gogle Da Vinci VR, są jedynym tego typu produktem z Europy posiadającym możliwość regulacji rozstawu optyki. Oczywiście efekt końcowy w dużej mierze zależy od rozdzielczości wykorzystywanego smartfona, jednak to co nam udało się osiągnąć, czyli czysty i ostry obraz musi robić wrażenie jeżeli weźmiemy pod uwagę koszt gogli.

Da Vinci VR wyposażone zostały także w opatentowany przycisk pojemnościowy, który po naciśnięciu palcem dotyka wyświetlacz przewodząc ładunki z palca na ekran smartfona. W ten sposób poradzono sobie z problemem kompatybilności. Jedynym zastrzeżeniem jest szerokość telefonu, która powinna być większa niż 6 cm, tak aby przycisk pojemnościowy sięgał ekranu.

Kolejną przewagą polskich gogli nad konkurencją jest regulowana opaska. Oryginalny projekt gogli Cardboard nie przewiduje stabilnego mocowania na głowie, przez co korzystanie z urządzenia przez dłuższy czas staje się po prostu niewygodne. Jak to wygląda w przypadku Da Vinci? Nadspodziewanie dobrze. Opaska jest wygodna i nie stwarza dyskomfortu podczas dłuższych sesji VR. Na plus trzeba zaliczyć także bardzo dobre wyprofilowanie gogli do kształtu twarzy.

Podsumowując gogle Da Vinci VR to produkt warty polecenia. Jest jedynie minimalnie droższy niż urządzenia konkurencji i na pewno warto wziąć go pod uwagę, jeżeli zastanawiacie się nad zakupem tanich, mobilnych gogli VR. Więcej informacji na temat zakupu znajdziecie na oficjalnej stronie Da Vinci VR.

Cechy urządzenia

Regulowane soczewki:

– spersonalizowanie rozstawu optyki dla każdego użytkownika,
– możliwość regulacji dla dzieci i osób dorosłych,
– minimalizacja zniekształceń i ryzyka mdłości,
– większe kąty widzenia oraz lepsze zagłębienie się w wirtualną rzeczywistość,
– wysokiej jakości optyka (ostrzejszy obraz na większej powierzchni i nasycone kolory),
– precyzyjna konfiguracja oprogramowania dla Da Vinci VR dzięki zestawowi kodów QR.

Jakość produktu:

– zadruk powleczony folią matową zapobiegający odbijaniu się palców, czoła itd.,
– tektura o grubości 1,6 – 1,8mm utwardzona zadrukiem (konkurencja 1mm),
– produkt bardzo mocny dzięki podwójnym ściankom tektury na froncie oraz bokom.

Mechaniczny przycisk pojemnościowy:

– brak problemów z kompatybilnością jak przy magnesie,
– wygodniejsze działanie,
– precyzyjniejsza reakcja.

Ergonomia:

– budowa w kształcie lornetki ułatwiająca trzymanie,
– wyprofilowane do kształtu twarzy,
– regulowana opaska,
– kompatybilność z większością telefonów (o szerokości do 8,3 cm – w tym Samsung Galaxy Note 4).

  • Eldo

    Jak wypada ten produkt w porównaniu do colorcross?

    • Niestety nie mieliśmy okazji sprawdzić tego drugiego headsetu.

  • Rafał.K

    A jak wygląda ten produkt na tle gear vr samsunga?
    Mam galaxy note 4.

  • Mua

    Mam je, nie polecam niewygodne z galaxy s6 edge ciągle klika się przycisk home po zamknięciu pokrywy na telefon.

  • Grzegorz

    Witam, zakupiłem okulary i jestem przerażony ich jakością. Nie chodzi o rodzaj papieru bądź szkła (ja mam szklane soczewki) ale o ich przydatność. Obraz w nich wygląda jak patrzenie przez dziurkę od klucza. Małe soczewki są po prostu DO KITU. „Chłopacy” kupili w chinach jakieś tanie soczewki i próbują szczęścia na biznes, tym sposobem kilku intuzjastów zachęcicie do zakupu ale i tym samym zniechęcicie pokazują tak wadliwy produkt. Nie widzi się całego obrazu dla jednego oka i obraz jest „ucięty” bo nie może się zgrać z drugim okiem. Tragedia. Widzę, że firma ładuje kasę w sponsorowaną reklamę i dlatego ja też je kupiłem niestety, porównując z moimi soczewkami fi32 stanowią całkowitą porażkę i pieniądze na nie wydane to pieniądze w błoto. Nie do użytku.
    Nie polecam bo ktoś kto kupi i zobaczy „efekt” zniechęci się do VR, które jest przyszłością wszelakiej rozrywki.

    • Krigg

      Na prawdę wierzyłeś że gogle za 40 ziko będą miały jakość oculusa za 3 tysiace?