Ilu deweloperów potrzeba do zrobienia trybu Virtual Reality?

W ubiegłym miesiącu wydany na konsoli PlayStation 4 zestaw gier Wipeout: Omega Collection doczekał się aktualizacji wprowadzającej tryb Virtual Reality, który został bardzo dobrze przyjęty przez użytkowników gogli PSVR. Co ciekawe za jego stworzenie odpowiada garstka ludzi – słownie: pięciu.

Jeden z pracowników wewnętrznego studia Sony – XDev – odpowiadając na pytanie użytkownika Reddita ujawnił, iż prace nad konwersją rozpoczęły się w czerwcu zeszłego roku i zasadniczo tryb VR gotowy był już w listopadzie. Postanowiono jednak poświęcić więcej czasu na wyeliminowanie błędów i ostatnie szlify, stąd bezpłatna aktualizacja pojawiła się dopiero niedawno.

Choć nie znamy nawet szacunkowych kosztów produkcji dodatku wydaje się, że udało się go stworzyć za stosunkowo niewielkie pieniądze. Niemniej na pytanie czy jego zespół rozważa kolejne gry z serii WipEout w wersji VR deweloper wyjaśnił, iż zależy to od tego czy sukces i entuzjazm z jakim przyjęte zostało DLC przełożą się na sprzedaż.

Warto pamiętać, że baza użytkowników PS4 jest obecnie około 30-40 razy większa, niż gogli PSVR. Nie mówiąc już o segmencie PC, w którym to jest ona jeszcze bardziej znacząca. Z tego właśnie powodu z produkcji gier VR wycofało się w ubiegłym roku CCP Games (twórcy m.in. Eve: Valkyrie, Gunjack oraz Sparc), co potwierdził ostatnio w rozmowie z serwisem PC Gamer szef islandziego studia – Hilmar Veigar Pétursson. Według niego obecna sytuacja w branży gamedev VR może być akceptowalna dla mniejszych studiów deweloperskich, ale na tę chwilę jest nieopłacalna dla studia wielkości CCP.

Z drugiej strony, pomimo ogromnej różnicy w liczbie potencjalnych użytkowników pomiędzy PS4 a PlayStation VR, niemal 450 tysięcy osób grało w Resident Evil 7 w konsolowych goglach, co daje ponad 13% wszystkich graczy. Bazując na danych z grudnia 2017 roku headset Sony sprzedał się do tego czasu na całym świecie w liczbie dwóch milionów egzemplarzy.