Google Street View VR

Google Street View, czyli usługa widoku 360º z ulicy pojawiła się na mapach Google już w 2007 roku. Pomysłodawcy przedsięwzięcia zapewne nie zdawali sobie sprawy z możliwości jakie otworzą się przed GSV, dzięki renesansowi technologi wirtualnej rzeczywistości. Pojawienie się na rynku pierwszych headsetów Virtual Reality sprawiło, że usługą zainteresowało się wielu entuzjastów wirtualnych podróży.

Od jakiegoś czasu z Google Street View mogą korzystać użytkownicy kartonowych gogli VR Google Cardboard oraz podobnych rozwiązań opartych na wykorzystaniu smartfona z Androidem. W czerwcu zeszłego roku firma uruchomiła tryb Virtual Reality Street View umożliwiający wirtualne przeniesienie się do jednego z milionów rzeczywistych miejsc na całym świecie, które zostały sfotografowane za pomocą kamery 360-stopni.

Okulary wirtualnej rzeczywistości od Google
Google Cardboard

Podobnie sprawa wygląda z posiadaczami deweloperskich wersji Oculus Rift. Nieoficjalna strona oculusstreetview.eu.pn oferuje podobne rozwiązania wykorzystując do tego eksperymentalne wersje popularnych przeglądarek internetowych, których twórcy zdecydowali się na wsparcie technologii VR. Aby możliwym było korzystanie z serwisu na Oculus Rift, wymagane jest pobranie wersji VR przeglądarki Firefox lub Chrome.

Google Street View pozwala na wirtualne zwiedzenie każdego miejsca, które oferuje w/w usługa, a nie jest ich mało. 360-stopniowy „widok z ulicy” dostępny jest na znacznej części miejsc na całej ziemi, począwszy od lokalnych dróg, popularnych atrakcji turystycznych, stadionów, czy szlaków górskich po wnętrza najpopularniejszych muzeów i obiektów historycznych. Usługa, która wystartowała 8 lat temu, początkowo umożliwiała zwiedzenie jedynie kilku największych amerykańskich miast. Obecnie dostępna jest już na wszystkich kontynentach, łącznie z Antarktydą.

W ostatnich miesiącach baza zdjęć poszerzyła się m.in. o amazońską dżunglę, Himalaje (Nepal), miasto Dubaj, Grenlandię, Bangladesz oraz egzotyczne zakątki Rosji. Fani wirtualnych wycieczek już zaczynają snuć wizję o podobnej usłudze, zastępującej statyczne panoramy ruchomymi 360-stopniowymi filmami obejmującymi najpopularniejsze trasy i szlaki turystyczne z całego świata. Na razie powstają eksperymentalne projekty dodające głębie do obecnie dostępnych zdjęć (filmik powyżej) lub wprowadzające do środowiska GSV tryb multiplayer (projekt EarthVR MMO).

Możliwościami zastosowania wirtualnej rzeczywistości w turystyce interesuje się coraz więcej firm, które chciałby w ten sposób promować swoje usługi. Polska firma Destinations VR stworzyła w zeszłym roku wizualizację VR „Experience Zakopane”, która powstała na potrzeby budowanego w stolicy Tatr obiektu hotelowo-apartamentowego Radisson i przedstawia interaktywną wycieczkę po nieistniejącej jeszcze inwestycji.

Z kolei amerykański YouVisit przygotował wirtualne wycieczki z Oculus Rift po największych światowych stolicach i popularnych zabytkach bezpośrednio z przeglądarki internetowej. Strona powinna przypaść do gustu również absolwentom szkół średnich, oferuje bowiem interaktywne wycieczki po wielu uczelniach i kampusach uniwersyteckich na terenie Stanów Zjednoczonych, m.in. słynnej Yale University. Statystyki prowadzone przez YouVisit dowodzą, że uniwersytety, które skorzystały z możliwości oferowanych do tej pory przez firmę, zanotowały średnio 30% wzrost realnych odwiedzin. Jak zatem można przypuszczać coraz więcej placówek oświatowych będzie chciało zaprezentować się w ten sposób przyszłym studentom, szczególnie tym, którzy nie mogą pozwolić sobie na zwiedzenie wszystkich interesujących ich uczelni.

Czy możemy zatem spodziewać się rewolucji w turystyce? W najbliższych latach raczej nie, jednak wraz z rozwojem technologii Virtual Reality oraz stopniowym dygitalizowaniem rzeczywistego świata, podróże VR mogą z czasem stać się tanią i często jedyną alternatywa zwiedzenia najdalszych zakątków naszego świata. A co jeżeli tego typu wycieczki będziemy mogli odbywać w gronie najbliższej rodziny lub przyjaciół? Półgodzinny spacer po Wielkim Chińskim Murze zamiast standardowej pogawędki na Skype? Niewykluczone, że wiele osób z takiej możliwości skorzysta.

Interesują Cię technologie Virtual Reality? Polub profil vrHunters.pl na Facebooku lub Twitterze i bądź na bieżąco.